Iga Świątek w finale Roland Garros! Polka zmiotła rywalkę z kortu

Iga Świątek pokonała Nadię Podoroską w półfinale Roland Garros 6:2, 6:1. W sobotę 19-letnia Polka zagra w finale paryskiego turnieju o pierwszy tytuł wielkoszlemowy w karierze!

Faworytką tego spotkania była Iga Świątek. Nie tylko ze względu na ranking (Polka jest 53. na świecie, Argentyna 131.), ale także styl, w jakim Świątek doszła do półfinału. Po drodze nie straciła seta, wygrała m.in. z byłą mistrzynią Roland Garros Simoną Halep 6:1, 6:2. Z kolei Podoroska do turnieju głównego w Paryżu musiała przedzierać się przez eliminacje. Miała za sobą o trzy spotkania więcej. Pokonała w ostatnich dniach m.in. rozstawioną z numerem trzecim Elinę Switolinę. 

Zobacz wideo "Świątek wyciągnęła z US Open wszystko, co się dało. Hurkacz rozczarowaniem"

Kapitalny początek Igi Świątek

Świątek kapitalnie weszła w ten mecz. Już w drugim gemie przełamała rywalkę, chwilę później dorzuciła drugi wygrany gem serwisowy i objęła prowadzenie 3:0. Raz grała szybko, agresywnie, a za moment zmieniała rytm gry, szukała bardziej kątowych uderzeń. Imponowała zagraniami z forhendu. Zdezorientowana Podoroska nie potrafiła znaleźć na to odpowiedzi.

W kolejnych minutach Argentynka zaczęła grać lepiej. W efekcie wygrała własne podanie, a przy serwisie Polki miała szansę na przełamanie. Błędy Podoroskiej sprawiły, że Świątek obroniła się, prowadząc 4:1. Chwilę później Argentynka nie miała większy problemów z dorzuceniem gema serwisowego, Polka także. Firmowym zagraniem serwis - winner 19-latka z Raszyna wyszła na 5:2. Następnie Świątek przyspieszyła grę przy serwisie Podoroskiej, dzięki czemu znów ją przełamała, wygrywając pierwszą partię 6:2.

Iga Świątek w finale Roland Garros! 

Drugi set zaczął się fantastycznie dla Polki. Po kilku minutach znów 3:0 dla Świątek - tak jak w pierwszej partii. 19-latka grała niezwykle dojrzale, a przy tym różnorodnie. Zmieniała tempo uderzeń, mało popełniała błędów. Świetnie funkcjonował jej serwis. Podoroska była bezradna. 

W czwartym gemie drugiego seta Argentynka raz jeszcze straciła serwis. Polka popisała się kapitalnym lobem, który dał jej szansę na przełamanie. 4:0 dla Świątek. W następnym gemie Świątek broniła się przed utratą serwisu, rywalka wykorzystała czwartego break pointa, wygrywając pierwszego gema w tej partii. Polka w ogóle się tym nie przejęła. Przełamała Podoroską na 5:1, a chwilę później zamknęła spotkanie wynikiem 6:2, 6:1. Pierwszy raz w karierze awansowała do finału Wielkiego Szlema!

W sobotę w finale Roland Garros Świątek zmierzy się z lepszą z pary Petra Kvitova (11. WTA, Czechy) - Sofia Kenin (6., USA).

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.

Przeczytaj też: