Novak Djoković chce rewolucji w tenisie. "To obrzydliwe", "Nie powinieneś o tym mówić"

Organizatorzy Roland Garros pod ostrzałem. Czołowi tenisiści domagają się wprowadzenia systemu Hawk-Eye w paryskim turnieju. Najdalej poszedł Novak Djoković, który chciałby, żeby sędziowie liniowi zostali zastąpieni przez technologię. Przy okazji nawiązał do dyskwalifikacji z US Open, co nie spodobało się wielu kibicom.

Nowoczesna technologia pomaga dziś rozstrzygać sporne sytuacje w sporcie, także w tenisie. Od kilku lat sędziowie mogą liczyć na wsparcie tzn. systemu Hawk-Eye. Nazwa wywodzi się od jego wynalazcy, Johna Hawkinsa. Z usług jego firmy korzystają organizatorzy największych turniejów tenisowych na świecie. Wyjątkiem jest paryski Roland Garros - to jedyny turniej wielkoszlemowy bez systemu Hawk-Eye. Dlaczego?

Zobacz wideo "Świątek wyciągnęła z US Open wszystko, co się dało. Hurkacz rozczarowaniem"

Tradycja ważniejsza niż technologia

Oficjalna wersja jest taka, że na kortach ziemnych łatwiej jest ocenić, gdzie odbije się piłka niż na trawie, betonie czy innych nawierzchniach, bo zostawia wyraźny ślad (wgłębienie) na mączce. Władze French Open zdecydowały się na kontynuowanie tradycji. Zamiast nowoczesnej techniki, sędziowie mają sprawdzać ślady pozostawione przez piłkę na korcie. Przekonywano, że ślady na mączce zwykle są wyraźne. Argument o tym, że Hawk-Eye ma margines błędu 3,6 milimetra, przez co jest dokładniejszy niż ludzkie oko, nie wystarczył. W zamian zdecydowano, że korty będą czyszczone częściej, by uniknąć nakładania się śladów. Sędziowie jednak często trzymają się pierwotnej decyzji, jeśli nie znajdą prawidłowego śladu piłki, co nie odpowiada wielu zawodnikom.

Shapovalov poszkodowany

To prowadzi do wielu kontrowersji podczas spotkań, wywołuje wiele niepotrzebnych sporów i emocji. Tak, jak choćby w meczu Denisa Shapovalova i Roberto Carballesa Baeny. W piątym secie Kanadyjczyk serwował przy stanie 5:4. Prowadził 30:15, gdy piłka, która jak pokazały telewizyjne powtórki, wylądowała na aucie, została uznana przez sędziego za dobrą. Shapovalov nie mógł pogodzić się z tą decyzją. Mógł mieć dwie piłki meczowe. Ostatecznie przegrał 5:7, 7:6(5), 3:6, 6:3, 6:8 i odpadł w 2. rundzie paryskiego turnieju.

Podirytowany Kanadyjczyk umieścił na Twitterze zdjęcie śladu piłki i zapytał władze ATP oraz Roland Garros: Kiedy będziemy mieli system Hawk-Eye na ziemi?

Thiem i Tsitsipas wspierają Shapovalova

Shapovalova wsparł Dominic Thiem, zwycięzca niedawnego US Open. - Popieram w 100 procentach Hawk-Eye w Paryżu. Podczas meczu Denisa i Roberto doszło do poważnego błędu, podobnie było podczas mojego spotkania z Casperem [Casper Ruud - przyp. red.]. Casper pokazał mi ślad piłki na telefonie po naszym spotkaniu. To nie był sędziego, bo czasem nie da się znaleźć prawidłowego śladu. To jest zbyt trudne, zwłaszcza gdy jesteśmy między jednym a drugim czyszczeniem linii - powiedział Austriak.

Głos zabrał także szósty na świecie Stefanos Tsitsipas. - Myślę, że nadszedł czas na Hawk-Eye na Roland Garros. Nie rozumiem, dlaczego tego nie ma. Jeśli technologia pomaga nam dziś w życiu, to powinna także w tenisie. Nie ma znaczenia, o jaki turniej chodzi - przekonuje Grek.

Djoković chce usunięcia sędziów liniowych

Jeszcze dalej poszedł Novak Djoković. Serb chce, aby sędziów liniowych zastąpiła technologia. - Z całym szacunkiem dla tradycji, którą mamy w tenisie, technologia jest dziś tak zaawansowana, że nie ma absolutnie żadnego powodu, dla którego mielibyśmy trzymać sędziów liniowych na korcie. Taka jest moja opinia - powiedział Djoković w Paryżu. Relacje lidera rankingu z sędziami liniowymi są ostatnio trudne. Podczas US Open został zdyskwalifikowany za trafienie sędzi w krtań. Teraz zasugerował, że arbitrzy liniowi są niepotrzebni. Ich pracę w całości miałby zastąpić system Hawk-Eye.

- Oczywiście rozumiem, że technologia jest droga. Prędzej czy później i tak dojdziemy do tego, żeby nie utrzymywać sędziów liniowych na korcie. Dzieci do podawania piłek czy sędzia główny muszą zostać, ale liniowi niekoniecznie. W takiej sytuacji będę miał też mniejszą szansę na zrobienie tego, co zrobiłem w Nowym Jorku - uśmiechnął się Djoković, nawiązując w ten sposób do dyskwalifikacji z US Open.

Wielu kibiców zarzuca Serbowi, że myśli tylko o sobie. "Chce usunąć sędziów linowych, by mógł bez ograniczeń okazywać frustracje na korcie", "Dla niektórych jest to również źródło zarobku na życie, ale nie pomyślisz o tym", "Jego ironiczna uwaga pokazuje tylko, że nie żałował ani nie miał skruchy za swoje zachowanie, które sprawiło krzywdę tamtej sędzi. Nie jest mu przykro, uważa, że to zabawne i nadal będzie się tak zachowywał, ponieważ ATP mu na to pozwala, to obrzydliwe", "Nie powinieneś wspominać o incydencie w Nowym Jorku, bez klasy" - to tylko niektóre z komentarzy.

Novak Djoković w tegorocznym French Open doszedł do ćwierćfinału. W środę o półfinał zagra z Hiszpanem Pablo Carreno-Bustą (ATP 18.).

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też: