Iga Świątek podziękowała pokonanej rywale. "Coś szczególnego po 10 latach"

Iga Świątek podziękowała Hsieh Su-wei za ostatnie spotkanie w Roland Garros. Polska tenisistka pokonała Tajwankę i opublikowała zdjęcie sprzed 10 lat.

Iga Światek awansowała do III rundy Roland Garros po wygranej z Hsieh Su-wei 6:1 oraz 6:4. Zestawiona na 54. pozycji WTA 19-latka opublikowała w mediach społecznościowych post, w którym podziękowała Tajwance i dodała do nich dwa zdjęcia ze starszą o 15 lat zawodniczką. Obie fotografie dzieli 10 lat różnicy. 

Zobacz wideo "Świątek wyciągnęła z US Open wszystko, co się dało. Hurkacz rozczarowaniem"
Po 10 latach było to dla mnie coś szczególnego. Dziękuję Su-wei za te wspomnienia

- napisała na Twitterze Iga Świątek

Iga Świątek awansowała do następnej rundy Roland Garros. "Poprawiła się mentalnie"

W 1. secie spotkania z Hsieh Su-wei 19-letnia Polka przegrała tylko jednego gema (na 1:2 przy własnym serwisie), choć aż w trzech gemach o jej sukcesie decydowały break pointy. Druga część spotkania była już bardziej wyrównana. W pewnym momencie Polka przegrywała 1:4, jednak szybko się zmobilizowała i odrobiła punkty, wygrywając pięć gemów z rzędu, co dało zwycięstwo w drugim secie 6:4 oraz możliwość gry w kolejnym etapie turnieju.

Iga Świątek awansowała do III rundy Roland Garros, gdzie zmierzy się z Eugenie Bouchard (168. WTA), która w Paryżu gra z dziką kartą. O następnej rywalce polskiej tenisistki przeczytacie na Sport.pl w tekście Pawła Wilkowicza.

Zdecydowaną poprawę w grze Igi Świątek zauważył trener tenisistki Maciej Synówka. - W moich oczach Iga w ciągu ostatniego roku poczyniła postęp. Widać to pod względem taktycznym. Lepiej operuje skrótem, lepiej gra przy siatce. Wzbogaciła swój warsztat tenisowy. I zdecydowanie poprawiła się mentalnie. Musimy pamiętać, że ona jest wciąż młodą zawodniczką, ma 19 lat, cały czas się uczy. W otwarty sposób mówi o swoim niepokoju, o oczekiwaniach, o presji. Pamiętajmy, że ona w Paryżu broni punktów za czwartą rundę - przyznał nam trener młodej zawodniczki. Całą rozmowę Łukasza Jachimiaka z Maciejem Synówką znajdziecie TUTAJ>>