Niezwykły zegarek Nadala. Wart więcej niż pula nagród w turniejach. 50 sztuk na świecie

Rafael Nadal imponuje w Roland Garros nie tylko formą, ale także zegarkiem. Jego nowa zabawka jest warta milion dolarów!

Rafael Nadal jest ambasadorem marki zegarków Richard Mille. Jego najnowszy model RM 27-04 Tourbillon Rafael Nadal kosztuje milion dolarów. Na świecie jest tylko 50 takich sztuk. W branży zegarków nazywane są "samochodami Formuły 1 na rękę". Są ultranowoczesne, choć wykonane bez kamieni i metali szlachetnych. 

Zobacz wideo Djoković zdyskwalifikowany z US Open. "Słuszna decyzja, ale Serb miał pecha"

Niezwykły zegarek Rafaela Nadala

- Chciałem wprowadzić nowy model biznesowy, który nie byłby podobny do tradycyjnych strategii marketingowych - wyjaśnił szwajcarski producent Richard Mille, tłumacząc, że jego zegarki nie mają w sobie złota czy platyny, ale są z tytanu. Nowy model, który Nadal nosi na ręku w Paryżu, waży zaledwie 30 gramów. Mechanizm jest tak skonstruowany, że zmniejsza nadmierne tarcie i zapobiega nieuniknionym wstrząsom podczas meczu.

Mille zdradził, że Hiszpan testował zegarek podczas treningów i wiele wstępnych modeli nie wytrzymało obciążeń w czasie meczu. M.in. metalowa bransoletka, którą Nadal zahaczał, ocierając pot z czoła, została zastąpiona bransoletą na rzepy. - Rozumiem tych, którzy mówią, że zegarek za takie pieniądze nie jest normalny - dodał Mille. - Gdybym chciał się wzbogacić, robiłbym zegarki w Chinach, a nie we Francji i Szwajcarii, gdzie każde urządzenie przechodzi dziesiątki testów, zanim zostanie zatwierdzone i dopuszczone do sprzedaży - zauważył. 

Biznesmen podkreśla, że ceny jego zegarków są wysokie, bo jego pracownicy "to artyści, którzy robią zegarki, używając przy tym wyłącznie nowoczesnych technologii. Opracowanie jednego modelu może zająć nawet siedem lat".

Zegarek droższy od puli nagród

Współpraca Nadala i Mille'a trwa od kilku lat. Dwa pierwsze modele, które otrzymał Hiszpan, zostały skradzione: w 2011 roku w Kanadzie na turnieju, a rok później w hotelu w Paryżu. W tym drugim przypadku złodziejem okazał się hotelowy barman. Podejrzewano, że kradzieże były w rzeczywistoci chwytami marketingowymi firmy. - To nieprawda - odpowiedział Mille. - Ten człowiek poszedł do więzienia. Ale marka rzeczywiście stała się bardziej popularna. 

Z biegiem lat zegarki noszone przez Nadala są coraz lżejsze i droższe. Pierwszy kosztował 50 tys. dolarów. Hiszpan pytany, czy mu nie przeszkadza w grze, bo jest jedynym tenisistą, który nosi zegarek podczas meczów, mówił trzy lata temu na Wimbledonie: Jest bardzo lekki, nie przeszkadza mi. Oczywiście to też mój sponsor, ale jednocześnie bez względu na to, ile mi zapłacą, jeśli zegarek nie będzie mi idealnie pasował podczas gry, nigdy nie założę go na rękę. 

Zegarek, który Nadal ma w tym roku na ręce w Paryżu, jest wart więcej, niż wynosi pula nagród wielu turniejów tenisowych. Przykład? Styczniowa impreza w Auckland, gdzie Hubert Hurkacz doszedł do ćwierćfinału, miała pulę nagród w wysokości 600 tys. dolarów.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też: