"To szok dla tenisowego świata. Novak Djoković wiedział, że to koniec"

- To szok dla tenisowego świata, nie chcemy oglądać takich rzeczy - stwierdziła Justine Henin po dyskwalifikacji Novaka Djokovicia z US Open. Eksperci są zgodni: Serb miał dużo pecha, ale decyzja o wyrzuceniu go była jedyną słuszną.

Novak Djoković został zdyskwalifikowany po naradzie sędziów. Schodząc z kortu po nieudanej wymianie w czasie meczu 4. rundy z Hiszpanem Pablo Carreno Bustą, uderzył piłkę za siebie, nie patrząc do tyłu. Trafił sędzię w krtań. Regulamin turnieju zakłada, że w takiej sytuacji musi być dyskwalifikacja.

Zobacz wideo Hurkacz: Djoković widzi we mnie przyszłość tenisa. Zrobię wszystko, by nią być

- Nie widziałem tej sytuacji. Gdy się odwróciłem, zobaczyłem sędzię leżącą na ziemi z ręką na szyi. Byłem bardzo zmartwiony, nie wiedziałem, co się stało. To był dla mnie szok. Miałem tylko nadzieję, że nie stało się nic złego - powiedział Pablo Carreno Busta, dla którego najgorsza była niepewność towarzysząca tej sytuacji. - Djoković na pewno nie zrobił tego celowo. To był ogromny pech. Dziwne było to, że dyskusje trwały tak długo, nie wiedziałem, czy mecz będzie kontynuowany. Chciałem tylko, by podjęto ostateczną decyzję.

Po odpadnięciu Djokovicia jasne jest, że turniej wielkoszlemowy wreszcie wygra tenisista, który do tej pory tego nie dokonał. Jednym z czołowych faworytów jest Alexander Zverev, który stwierdził, że Djoković nie miał szczęścia. - Ale takie są przepisy, sędziowie wykonują swoją pracę. Gdyby trafił piłką kilka centymetrów obok, nic by się nie stało - powiedział Niemiec.

Eksperci nie mają wątpliwości, że to była dobra decyzja. "Djoković wiedział, że to koniec"

Eksperci są jednak zgodni, że dyskwalifikacja była jedynym słusznym krokiem w tej sytuacji. - To szok dla tenisowego świata, nie chcemy oglądać takich rzeczy. Oczywiście nie było to celowe zagranie, tylko pech, ale tak czy siak, to dobra decyzja. Nie było innej opcji, nie ma tu dyskusji. W chwili gdy zobaczył upadającą sędzię Djoković wiedział, że to koniec. Nie potrafię sobie wyobrazić, co się dzieje w jego głowie - powiedziała Justine Henin, była numer 1 światowego rankingu.

- To była oznaka frustracji, ale to nie ma znaczenia. Nie można robić takich rzeczy, to automatyczna dyskwalifikacja - powiedział Mats Wilander, zwycięzca ośmiu turniejów wielkoszlemowych. Boris Becker, były trener Djokovicia stwierdził: - Prawdopodobnie nikt nie podziwia Novaka bardziej ode mnie, spędziłem z nim trzy niezapomniane lata. Jesteśmy jak rodzina. Ale popełnił błąd. Słusznie go zdyskwalifikowano.

Niemiec dodał, że martwił się o sędzię liniową. - Miała duże problemy z oddychaniem, myślałem, że połknęła język. Oczywiście Novak od razu podbiegł, by jej pomóc. Nie zrobił tego celowo, ale nie powinien posyłać piłki w tamtym kierunku.

"Jestem przerażony. Nie kontrolował swoich emocji"

- Jestem przerażony tak jak i inni. To niesamowite, jak jeden centymetr może zdecydować nie tylko o wyniku meczu, ale również na historii i przyszłości tego sportu. Novak ewidentnie stracił skupienie po przegraniu kilku kluczowych punktów. Już wcześniej odbijał piłkę na boki, co byłoby groźne, gdyby siedzieli tam ludzie. Nie kontrolował swoich emocji. Trzeba było go zdyskwalifikować, nie było innego wyboru. To ogromna lekcja dla dzieci i dla wszystkich związanych z Tourem. Trzeba zawsze uważać, co robi się na korcie, bo można kogoś zranić - powiedział Alex Corretja, były hiszpański tenisista, który był numerem dwa w rankingu ATP.