Wielki tenis wepchnięty z bańki w bańkę. "Żyję w jakimś koszmarze"

- Żyję w jakimś koszmarze - mówi Kristina Mladenović o reżimie sanitarnym US Open. Mladenović to jedna z siedmiu osób, które miały kontakt z zakażonym Benoitem Paire. On został wykluczony, oni mogą grać dalej, ale tylko pod warunkiem, że dadzą się wepchnąć do bańki w bańce.

"Korci mnie, żeby zdradzić co się dzieje w tej nibybańce" - napisał na Instagramie Benoit Paire, pierwszy tenisista, który z turnieju tak wielkiej rangi odpadł przez koronawirusa. Paire miał być w pierwszej rundzie rywalem Kamila Majchrzaka, ale w niedzielę okazało się, że ma pozytywny wynik testu. To było już czwarte badanie Paire, od kiedy przyleciał do USA. Pierwsze z wynikiem pozytywnym. Na groźbę tenisisty, że zdemaskuje fikcję protokołu sanitarnego US Open, organizatorzy turnieju odpowiedzieli oficjalnie, że tenisista nie zastosował się do wytycznych sanitarnych. Nieoficjalnie: lekceważył nakaz noszenia maseczki, którą można zdjąć w miejscach wspólnych turnieju tylko na czas posiłku, treningu lub meczu.  

Zobacz wideo Czy tegoroczny US Open ma sens? "Tenis najbardziej ucierpiał na pandemii"

Kto miał kontakt z Paire, ten może wychodzić z pokoju tylko na treningi i mecze 

Paire został odizolowany w hotelu, ale kłopoty dosięgły też kilkoro jego znajomych. Z wywiadu epidemiologicznego wynikało, że bliski kontakt z Paire mieli Kristina Mladenović, Richard Gasquet, Gregoire Barrere, Adrian Mannarino i deblista Edouard Roger-Vasselin. Mladenović np. grała przez pół godziny w karty z grupą Francuzów, w której był Paire. Organizatorzy pozwolili jej i pozostałym namierzonym przez miejscowy sanepid zacząć turniej, ale tylko pod warunkiem że podpiszą zgodę na objęcie specjalnym reżimem sanitarnym. Nie wolno im wychodzić z pokoju hotelowego w innym celu niż podróż na korty. Muszą być badani codziennie, a nie co cztery dni jak reszta uczestników US Open. Nie mogą się pojawiać w miejscach wspólnych hotelu (mają posiłki dostarczane pod drzwi, jeśli chcą zmienić pościel, mają to robić sami), nie mogą przyjmować gości w pokoju, a na Flushing Meadows mogą korzystać tylko ze specjalnie wydzielonych siłowni i pomieszczeń na rozgrzewkę, i tylko po wcześniejszej rezerwacji. 

- Żyję w jakimś koszmarze. To jest dosłownie bańka w bańce - mówiła rozstawiona z numerem 30. Mladenović po awansie do drugiej rundy (pokonała Amerykankę Hailey Baptiste). - Spędziłam z Paire łącznie jakieś półtorej godziny. Godzina treningu się nie liczy, bo byliśmy po przeciwnych stronach kortu, więc wszystko przez te pół godziny gry w karty. Oczywiście, że byliśmy w maskach - mówi Mladenović. - Trudno mi się z tym pogodzić, bo my nie jesteśmy jakoś blisko ze sobą. Oczywiście, jest mi go bardzo szkoda - dodała Francuzka, która od czasu pozytywnego testu Paire miała już dwa badania, oba z wynikiem negatywnym. Adrian Mannarino skarżył się, że grupa która miała pecha w związku z testem Paire jest uziemiona w pokoju hotelowym, a wiele osób z obsługi turnieju wraca na noc do domów, więc US Open nie jest żadną szczelną bańką.  

Dlaczego w US Open można grać warunkowo po podpisaniu aneksu, a niedawno w innym turnieju w Nowym Jorku nie było takiej możliwości? 

Stacey Allaster, szefowa turnieju, w rozmowie z ESPN broni wytycznych. Zapewnia, że po pozytywnym wyniku testu wywiad epidemiologiczny odbywa się szybko i sprawnie, a wszystkie protokoły zostały uzgodnione z nowojorską służbą zdrowia. - Paire jest odizolowany, jest pod opieką. Nie wiemy i pewnie nie będziemy wiedzieć, gdzie się zaraził - mówi Allaster. Kontrowersje budzą nie tyle same restrykcje - choć tenisiści skazani jak Mladenović na przebywanie w pokoju hotelowym przez cały turniej pewnie mieliby inne zdanie - co różnica w podejściu organizatorów US Open i turniej Western & Southern Open który poprzedzał Wielkiego Szlema i też rozgrywał się w Nowym Jorku.

Argentyńczyk Guido Pella i Boliwijczyk Hugo Dellien zostali wykluczeni z turnieju, ponieważ ich trener przygotowania fizycznego miał pozytywny wynik testu. U Pelli i Delliena koronawirusa nie wykryto, a jednak nie dostali propozycji podpisania aneksu o specjalnym reżimie sanitarnym, jak Mladenović i inni którzy mieli bliski kontakt z Paire. Zarządzono im kwarantannę w pokojach hotelowych. W US Open mogą już zagrać.  

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .