Serena Williams była o krok od zwycięstwa. Musiała się tłumaczyć z fatalnej gry

Serena Williams niespodziewanie przegrała w 1/8 finału turnieju w Cincinnati z rozstawioną w turnieju z "13" Marią Sakkari 7:5, 6:7(5), 1:6. Amerykanka po spotkaniu tłumaczyła się z powodu swojej fatalnej gry.

Serena Williams bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie. W pierwszym secie prowadziła grę i wygrała 7:5. Nic wówczas nie zwiastowało problemów Amerykanki. W drugim secie losy spotkania zaczęły się jednak odwracać. Williams bardzo szybko straciła swój serwis. Później odzyskała kontrolę nad grą, prowadziła już 5:3, będąc gema od zwycięstwa. Podawała na wygraną, jednak straciła po raz drugi w secie własne podanie, a Greczynka doprowadziła do tie-breaka, w którym okazała się lepsza od utytułowanej Amerykanki, choć ta prowadziła już 4:1 w decydującym gemie.

Zobacz wideo Czy tegoroczny US Open ma sens? "Tenis najbardziej ucierpiał na pandemii"

Trzeci set to absolutna dominacja Sakkari. Wiliams praktycznie nie istniała, popełniała wiele niewymuszonych błędów, a jej dobre zagrania wyglądały, jakby byłem dziełem przypadku. Greczynka prowadziła już 5:0, miała aż siedem piłek meczowych przy serwisie Williams, jednak nie zdołała wygrać gema. Zrobiła to chwilę później, wyrzucając Amerykankę z turnieju już w 3. rundzie.

O tym, jak źle zagrała Williams, może świadczyć statystyka wymuszonych błędów. Amerykanka popełniła ich 58 przy tylko 25 popełnionych przez Sakkari. - Było ciężko, ale powinnam wygrać ten mecz. Nie ma na to wymówki. Miałam tak wiele okazji, aby wygrać. Muszę to zweryfikować, m.in. to, co muszę zrobić, by znowu zacząć wygrywać takie mecze - powiedziała Williams po meczu.

Przeczytaj także:

Więcej o: