Sara Errani kompletnie się zapomniała, a kamera to uchwyciła. Reakcja arbiter mówi wszystko [WIDEO]

Sara Errani podczas tenisowego turnieju WTA w Palermo zapomniała o obostrzeniach związanych z pandemią koronawirusa. Zawodniczka po zakończeniu spotkania z Soraną Cristeą (7:5, 1:6, 6:4) rzuciła kibicom opaskę na nadgarstek. Kamery uchwyciły reakcję zarówno jej, jak i prowadzącej spotkanie arbiter.

We włoskim Palermo trwa właśnie pierwszy turniej tenisowy po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Przerwie, która została już zakończona. W przeciwieństwie do pandemii, która - niestety - trwa w najlepsze. W związku z tym zawodniczki podczas zawodów muszą przestrzegać ściśle określonych reguł, które zakazują m.in. jakiegokolwiek kontaktu z kibicami, czy wręczania im upominków.

Zobacz wideo Fyrstenberg: Tylko wąska grupa tenistów zarabia dobre pieniądze

Sara Errani złamała zakaz podczas turnieju w Palermo. Kamery nagrały reakcje zawodniczki i arbiter

W meczu 1/16 finału turnieju, Errani pokonała Soranę Cristeę (7:5, 1:6, 6:4), dzięki czemu awansowała do kolejnej fazy turnieju. Po zakończeniu meczu cieszyła się ze zwycięstwa na tyle mocno, że zapomniała o nowych tenisowych realiach. Zawodniczka podeszła do swojej ławki, zdjęła opaskę z nadgarstka i rzuciła ją na trybuny, chcąc uszczęśliwić jednego z kibiców. Robiąc to złamała jednak regulamin, z czego zdała sobie sprawę już po kilku sekundach, gdy tylko spojrzała na arbiter, która była mocno zaskoczona zachowaniem tenisistki. Kamery uchwyciły reakcje obydwu pań.

Errani tuż po tym, jak zdała sobie sprawę ze złamania regulaminu, przeprosiła za swoje zachowanie i złapała się za głowę. Mimo tego, że pomyłka była niewinna i niezamierzona, nie wiadomo, czy Errani nie spotka za nią kara. Na razie WTA nie odniosło się w żaden sposób do tego incydentu.

Przeczytaj także: