"Absolutny skandal", "to żart". Pierwszy oficjalny turniej tenisowy to katastrofa

- Dzieje się tam absolutny skandal - o sytuacji w Palermo powiedział Richard Gasquet. Były tenisista skrytykował organizację pierwszego oficjalnego turnieju WTA po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa.

Świat tenisa zwrócił oczy w kierunku Palermo. Właśnie tam odbędzie się pierwszy oficjalny turniej WTA po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Jednak zamiast radości i pozytywnej atmosfery związanej z powrotem tenisa na najwyższym poziomie w mediach na całym świecie pojawia się zdecydowanie więcej komentarzy negatywnych. Wszystko przez brak jakichkolwiek zabezpieczeń zawodników i ich trenerów przebywających we Włoszech.

Zobacz wideo Fyrstenberg: Tylko wąska grupa tenistów zarabia dobre pieniądze

Skandal i chaos w Palermo. Pierwszy oficjalny turniej WTA jest organizacyjną katastrofą

Głównym zarzutem jest brak "bańki", w której przebywałyby tenisistki biorące udział w turnieju. Zawodniczki, wzorem graczy NBA, powinny zostać odizolowane od turystów i mieszkańców miasta, w którym przyjdzie im rywalizować. Nie powinny mieć z nikim kontaktu, by zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem. Szczególni że grać będą w kraju, który jeszcze niedawno nie radził sobie z chorobą - miał łącznie ponad 248 tys. zakażeń i ponad 35 tys. zgonów.

Jednak zamiast bańki zawodniczki zostały zakwaterowane w hotelu, w którym codziennie spotykają się z mieszkającymi tam turystami. W dodatku tenisistki mogą zwiedzać miasto, co wzbudza największą krytykę. Skandal wywołało zdjęcie Donny Vekić, która pokazała, jak zwiedza Palermo. - Byłam na kolacji, ale byłam ostrożna, nie zbliżałam się do innych osób - tłumaczyła się później zawodniczka. - Nie jestem zamknięta w pokoju. 90 proc. zawodniczek nie jest - dodała.

 

- Nie mam pojęcia, dlaczego WTA akceptuje coś takiego. Hotel powinien być zarezerwowany tylko dla zawodniczek i ich trenerów. W innym wypadku turniej od razu powinien zostać anulowany. To skandal, że zawodnicy mają kontakt z innymi gośćmi hotelu. To szalone - w rozmowie z "L'Equipe" powiedział Richard Gasquet. - Dzieje się tam absolutny skandal - dodał.

Hotel dzielony z turystami. Testy przeprowadzane na ulicy

Hotel dzielony z turystami i brak zamkniętej "bańki" to jednak nie wszystko. Skandal wywołało także zdjęcie opublikowane przez Stefano Vukova. Trener Eleny Rybakinej opublikował fotografię na Instagram Stories, na której widać, w jaki sposób zawodniczkom przeprowadzane są testy na obecność koronawirusa. - Więc wygląda to tak. Na ulicach Palermo - napisał Vukov. - Do hotelu wciąż przybywają osoby, które nie mają nic wspólnego z turniejem. Absolutny żart - dodał.

Stefano Vukov pokazał skandaliczny sposób przeprowadzania testów na obecność koronawirusa podczas turnieju WTA w PalermoStefano Vukov pokazał skandaliczny sposób przeprowadzania testów na obecność koronawirusa podczas turnieju WTA w Palermo Screen // Instagram Stories / stefanovukov

Przeczytaj także: