Po turnieju Djokovicia miał być na kwarantannie. Znowu imprezuje. "Ten świat mnie już wk**wia!"

Alexander Zverev jest jednym z niewielu uczestników turnieju Adria Tour, którzy nie zostali zakażeni koronawirusem. Niemiec miał jednak przebywać na dwutygodniowej kwarantannie, a w mediach społecznościowych pojawiły się filmiki z imprezy, na której miał się bawić. - Jak można być takim egoistą? - krytykuje zawodnika Nick Kyrgios.

Adria Tour miał być cyklem pokazowych turniejów, który da fanom tenisa na całym świecie trochę normalności. Początkowo planowano je rozegrać w pięciu miastach czterech bałkańskich krajów - Serbii, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny oraz Czarnogóry. Odbył się jednak jedynie turniej w Belgradzie, a w Zadarze rywalizację zakończono przed meczem finałowym. Wykryto zakażenie koronawirusem u Grigora Dimitrowa, a następnie także u Borny Cericia, Victora Troickiego i inicjatora turnieju Novaka Djokovicia

Zobacz wideo Wilfredo Leon w programie "Wilkowicz Sam na Sam"

Alexander Zverev miał być w izolacji, a imprezował. Grał na turnieju Novaka Djokovicia

Jednym z niewielu uczestników rozgrywek, którego test dał negatywny wynik, był Niemiec Alexander Zverev. W wydanym oświadczeniu zawodnik gwarantował, że przejdzie dwutygodniową kwarantannę. Niedawno w mediach społecznościowych pojawiły się filmiki, na których widać, jak tenisista imprezuje w klubie. Na Zvereva wylała się fala negatywnych komentarzy. 

Kyrgios: "Jak można być takim egoistą?"

Skrytykował go m.in. Nick Kyrgios. - Sascha Zverev, jak można być takim egoistą? Skoro twój menedżer już wstawił twoje oświadczenie na social media, a tam piszesz o 14 dniach kwarantanny, to zostań w domu 14 dni. Jezu, ten świat tenisa mnie już po prostu wk**wia! - skomentował Australijczyk. 

Zverev to aktualnie siódmy tenisista świata według rankingu ATP z listopada 2019 roku. W styczniu osiągnął najlepszy wynik w wielkoszlemowym turnieju w karierze, gdy dotarł do półfinału Australian Open. Tam przegrał z Austriakiem Dominikiem Thiemem, który uległ w finale Novakowi Djokoviciowi

Przeczytaj także: