Legendy tenisa bronią Novaka Djokovicia. "Pop*** sytuacja", "miał dobre intencje"

Środowisko tenisowe podzieliło się w ocenie zachowania Novaka Djokovicia. Najlepszy tenisista świata zorganizował turniej w Belgradzie, który skończył się kompromitacją. Bronią go legendy tenisa: "Obwinianie tylko Novaka jest niesprawiedliwe".

Dawno już w globalnym sporcie wielki mistrz nie skompromitował się tak, jak Novak Djoković. Najlepszy tenisista świata, mimo trwającej pandemii koronawirusa, zorganizował cykl turniejów Adria Cup na Bałkanach. Zaprosił do niego kilku czołowych tenisistów, m.in. finalistę Austrialian Open Dominika Thiema, ćwierćfinalistę US Open Grigora Dimitrowa i siódmego w rankingu Alexandra Zvereva. Nie zadbano należycie o bezpieczeństwo, turniej w Belgradzie rozegrano z udziałem kibiców, a tenisiści imprezowali po nim w pubie bez zachowania dystansu, bez masek i bez koszulek. Efekt? Połowa zawodników ma koronawirusa, w tym sam Djoković.

Zobacz wideo "Tenis zawodowy będzie jednym z ostatnich sportów, które ruszą"

Legendy bronią Djokovicia

Środowisko tenisowe podzieliło się w ocenie zachowania lidera światowego rankingu. Broni go m.in. Boris Becker, legenda niemieckiego tenisa, były trener Djokovicia. - Novak zorganizował to w swoim kraju, zaprosił znajomych czołowych tenisistów. Grali w szczytnym celu, zbierano pieniądze na cele charytatywne. Oczywiście bezpieczeństwo jest najważniejsze i dlatego zgadzam się, że mecz koszykówki oraz wieczorna impreza były niepotrzebne - powiedział Becker, który kilka dni temu gościł w Warszawie.

Djokovicia w obronę wziął także Nikola Pilić, były jugosłowiański tenisista i kapitan niemieckiej reprezentacji w Pucharze Davisa. - Myślę, że obwinianie tylko Novaka jest niesprawiedliwe - powiedział Polic w rozmowie z "Muenchner Merkur". I dodał: Novak spełnił wszystkie wymogi, jakie postawiły mu władze w Serbii. Chciał po prostu przywrócić odrobinę normalności tenisowi.

Jego zdaniem sytuacja epidemiologiczna w Chorwacji i Serbii jest nieporównywalna z tą w USA czy Wielkiej Brytanii - Oczywiście nie wszystko poszło idealnie. Czy naprawdę musiało być tam cztery tysiące widzów na trybunach? Czy przed rozpoczęciem turnieju zawodnicy nie powinni być intensywniej poddani testom na koronawirusa? To są uzasadnione pytania. Ale Novak nie miał nic złego na myśli. Za dobrze go znam - dodał Palić.

Jako nastolatek Djoković trenował przez cztery i pół roku w Akademii Pilicia w Monachium. - Novak jest perfekcjonistą - powiedział 80-latek, legenda jugosłowiańskiego tenisa. Dodał: - Jest skrajny we wszystkim, co robi. Tutaj najwyraźniej chciał z całą mocą udowodnić tym, którzy uważali, że jest za wcześnie na organizowanie takiego turnieju. To był błąd.

Jednak zdaniem Pilicia zaproszeni przez Djokovicia tenisiści także ponoszą odpowiedzialność. - Novak nie jest jedynym winowajcą. Wszyscy pozostali gracze byli chętni, by zagrać - stwierdził.

"Pop*** sytuacja. Djoković miał dobre intencje"

Podobnie uważa Goran Ivanisević, triumfator Wimbledonu z 2001 roku, który był w Belgradzie. - Wszyscy są teraz mądrzy. Adria Cup zostało zorganizowane zgodnie z zaleceniami rządu Serbii. Nikt nie zmuszał zawodników, by zagrali. Nikt też nie zmuszał ich, by poszli potańczyć po turnieju - mówił w rozmowie z "The New York Times". Chorwat w piątek przyznał, że otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa.

Negatywny wynik ma Chorwata Donna Vekić, która również odwiedziła Adria Cup - To pop*** sytuacja, ale jest mi bardzo przykro z powodu Novaka, bo jego pomysł był fantastyczny. Łatwo teraz oceniać, ale sytuacja w Serbii i Chorwacji wygląda tak, że nie ma restrykcji, a restauracje i kluby są pełne ludzi. Wiele osób powtarzało Novakowi, że robi świetną robotę w szczytnym celu. Żałuję, że tak to się skończyło, bo on miał wyłącznie dobre intencje - napisała Vekić. Gdy okazało się, że kolejni tenisiści są zakażeni, cykl turniejów Adria Cup został rozwiązany.

Część przedstawicieli środowiska tenisowego broni Djokovicia. Wielu jest także jego krytyków. Jako pierwszy odezwał się Nick Kyrgios. Australijczyk napisał: "Bezmyślna decyzja o szybkim powrocie do tenisa. Tak się dzieje, gdy lekceważysz wszystkie zasady bezpieczeństwa. To nie jest żart".

Mocne słowa przyjaciela Djokovicia

Djokovicia skrytykował nawet jego przyjaciel, Andy Murray: "Konsekwencje Adria Cup nie wyglądają dobrze. Jako czołowi sportowcy świata powinniśmy dawać przykład, że traktujemy pandemię poważnie i zachowujemy wszelkie środki bezpieczeństwa". Inny brytyjski tenisista, Daniel Evans, dodał: -"To zły przykład. Djoković powinien wziąć większą odpowiedzialność na siebie za Adria Cup. Nie powinien najpierw urządzać imprezy dla zawodników, a potem z nimi tańczyć w klubie".

Djokovicia krytykowała także Urszula Radwańska, która towarzyszyła Borisowi Beckerowi na spotkaniu w Warszawie. - Moim zdaniem Serb zachował się bardzo nieodpowiedzialnie. Trzeba go krytykować. Jest wzorem dla wielu młodych ludzi, powinien o tym pamiętać. Z powodu Adria Cup może się opóźnić powrót rozgrywek tenisowy - mówiła Radwańska.

Przeczytaj też:

Więcej o: