Ojciec Novaka Djokovicia broni syna i oskarża Dimitrowa. "Ogromne szkody"

Srdjan Djoković stanął w obronie Novaka Djokovicia. Na turnieju tenisowym zorganizowanym przez Serba znaczna część zawodników została zakażona koronawirusem. Ojciec lidera rankingu ATP oskarżył Grigora Dimitrowa, że to on zakaził wirusem pozostałych tenisistów.

Srdjan Djoković, ojciec Novaka, w rozmowie z RTL zaatakował Grigora Dimitrowa, wskazując go jako odpowiedzialnego za zarażenie innych osób. - Dlaczego to wszystko się stało? Bo on (Dmitrow - red.) zachorował, kto wie gdzie? Nie był tam testowany, badał się już gdzie indziej. Nie mogę uwierzyć, że to prawda, ale cóż, co robić... Wyrządził ogromne szkody Chorwacji, nam jako rodzinie i całej Serbii - podkreślił ojciec Novaka Djokovicia.

Zobacz wideo "Tenis zawodowy będzie jednym z ostatnich sportów, które ruszą"

Grigor Dimitrow był jednym z tenisistów, którzy jako pierwsi poinformowali o pozytywnym wyniku testu na obecność koronawirusa w jego organizmie. Jak w rozmowie z Jakubem Balcerskim podkreśliła Jelena Blagojević, siatkarka, która była obecna na turnieju w Belgradzie, Bułgar pomiędzy turniejami w Serbii powrócił do Bułgarii. Prawdopodobnie to właśnie tam został zakażony koronawirusem, którym później zaraził m.in. Djokovicia, Troickiego, Coricia, czy swojego trenera, Kristijana Groha.

Djoković tłumaczy się po pozytywnym wyniku na obecność koronawirusa

We wtorek Novak Djoković poinformował, że on i jego żona otrzymali pozytywny wynik testu na koronawirusa i spadła na niego lawina krytyki, bo wcześniej go nieco bagatelizował. - Jest mi bardzo przykro z mojego powodu. Mam nadzieję, że ten przypadek nie skomplikuje czyjegoś stanu zdrowia. Teraz przez 14 dni pozostanę w izolacji, a w ciągu pięciu dni powtórzę test - napisał Serb w oświadczeniu wydanym po uzyskaniu pozytywnych wyników testu.

- Nikt nie czuje się dobrze, nawet Novak, ale co może zrobić, skoro sytuacja jest taka, jak jest. Musi wyjść z tego silniejszy i zrozumieć, że to wszystko musi minąć. Zrobimy w przyszłości wszystko, aby powtórzyć "Adria Tour", gdy nadejdzie na to odpowiedni czas i nie będzie tak poważnych obaw. Z przyjemnością wrócimy do Zadaru - mówił Srdjan Djoković na temat stanu zdrowia syna i przyszłości turnieju "Adria Tour", który po potwierdzeniu zakażeń u kolejnych zawodników został natychmiast przerwany.

Na Djokovicia spadła fala krytyki

Sam pomysł turniejów w ramach "Adria Tour" spotkał się z wieloma pozytywnymi głosami. To jednak zmieniło się, gdy potwierdzono, że kolejni tenisiści zostali zakażeni koronawirusem. Jako pierwszy głos zabrał Nick Kyrgios. - To była bezmyślna decyzja o szybkim powrocie do tenisa. Tak się dzieje, gdy lekceważysz wszystkie zasady bezpieczeństwa - napisał na Twitterze. W podobnym tonie wypowiedział się Andy Murray, prywatnie przyjaciel Djokovicia. Najmocniejszych słów użył jednak Tennys Sandgren, który odniósł się do poglądów, które głośno wyrażał Serb. - Jeśli Novak nie zakaził się koronawirusem, zacznę błogosławić moją wodę pozytywnymi wibracjami - napisał na Twitterze.

Przeczytaj także:

Więcej o: