Czołowy tenisista świata został aresztowany. Grożą mu trzy lata wiezięnia

Tenisista Nikoloz Basilaszwili, 27. rakieta świata i wielka gwiazda gruzińskiego sportu, stanie przed sądem pod zarzutem pobicia byłej żony. Basilaszwili ma mieć proces w lipcu, za postawione mu zarzuty grozi w Gruzji nawet do trzech lat więzienia.

Basilaszwili, tenisista który rok temu był blisko czołowej piętnastki rankingu (27 maja 2019 był na 16. miejscu), zwycięzca trzech dużych turniejów ATP (wygrał German Open 2018 i 2019, China Open 2018), został piątek zatrzymany przez policję na przedmieściach Tbilisi. Była żona Neka Dorokaszwili oskarżyła go o zastosowanie przemocy wobec niej na oczach ich pięcioletniego syna Lucasa. Zarzuciła też ojcu Basilaszwilego, że groził jej i wymachiwał przedmiotem, który – jak powiedziała w wywiadzie dla telewizji Rustawi 2, wyglądał jak nóż.

Zobacz wideo "Tenis zawodowy będzie jednym z ostatnich sportów, które ruszą"

Ojciec tenisisty nie został jednak aresztowany. A Basilaszwili wyszedł za kaucją i w połowie lipca ma stanąć przed sądem. Zapewnia, że tam udowodni niewinność. Do zdarzenia doszło w rodzinnym domu Basilaszwilego, rodzice tenisisty wydali oświadczenie, w którym przekonują, że to było najście ze strony byłej żony, kolejne już, i że nie ma żadnych dowodów na to, że do zarzucane ich synowi czyny rzeczywiście miały miejsce. Basilaszwili to największa gwiazda gruzińskiego tenisa od czasów Aleksandra Metreweliego, finalisty Wimbledonu 1973 a dziś prezesa tamtejszej federacji tenisowej. Basilaszwili i Dorokaszwili pobrali się w 2013 roku, byli parą z czołówek gruzińskich mediów, ale teraz mają za sobą burzliwy rozwód. Była żona zarzuca tenisiście, że to nie był jedyny raz, gdy dopuścił się wobec niej przemocy. Ale np. zarzuty, które wysuwała wobec swojej byłej teściowej – o pobicie Lucasa – nie potwierdziły się w sądzie. Basilaszwili napisał w oświadczeniu, że na razie ze względu na dobro dziecka nie będzie opowiadać o szczegółach zdarzenia, które skończyło się jego aresztowaniem.  

Przeczytaj także:

Więcej o: