Najlepszy polski tenisista (29. ATP) wygrał z Amerykaninem 2:0 w pierwszym meczu turnieju rozgrywanym w czasach pandemii koronawirusa.
Po zakończeniu spotkania obaj tenisiści: Hubert Hurkacz i Tommy Paul zamiast tradycyjnego uściśnięcia dłoni, zbili rakiety, a następnie Polak pomachał do... nieistniejącej widowni, dziękując jej za mecz. Komentatorzy wybuchnęli śmiechem po tej sytuacji i skomentowali ją krótko" "Klasycznie".
Tumaini Carayol, dziennikarz zajmujący się tenisem w mediach społecznościowych opublikował później wymowny wpis. - Kolejna impreza tenisowa zaczyna się dziś w West Palm Beach na Florydzie. Nadchodzi tylko około 900 różnych wydarzeń na całym świecie - napisał na swoim Twitterze.
Hurkacz w piątek (g. 21:00) zmierzy się z kolejnym rywalem - Serb Miomir Kecmanoviciem (47. ATP) w swoim drugim meczu pokazowego turnieju na Florydzie.