Iga Świątek (56. WTA) w drugim secie meczu z Anett Kontaveit (31. WTA) popisała się niesamowitym zagraniem! Polka serwowała przy stanie 6:5 dla Estonki i musiała wygrać podanie, by nie przegrać seta. W jednej z akcji niespodziewanie odbiła piłkę między nogami (tzw. „tweener”), a następnie poszła do siatki. Zdezorientowana Kontaveit nie potrafiła zareagować na ten atak Świątek i punkt poszedł na konto Polki.
- Kolejne zagranie roku Igi - napisał jeden z kibiców na Twitterze. To nawiązanie do nagrody, jaką Świątek zdobyła kilka tygodni temu. Jej zagranie zostało wybrane przez kibiców najładniejszym uderzeniem 2019 roku. 18-latka została wyróżniona za skrót, jakim popisała się podczas kwietniowego turnieju w Lugano. W ten sposób Świątek nawiązała do sukcesów Agnieszki Radwańskiej, która słynęła z pięknych zagrań i aż pięć razy zdobywała wyróżnienie za najładniejsze uderzenie sezonu.
Świątek od razu porównywano do Nicka Kyrgiosa. Australijczyk słynie z uderzania piłek między nogami, choć nie zawsze przynosi mu to punkt, jak Polce w meczu z Estonką.
Świątek po niesamowitym meczu 4. rundy Australian Open uległa Kontaveit 7:6, 5:7, 5:7. Spotkanie trwało aż dwie godziny i 45 minut. Polka była blisko awansu do pierwszego ćwierćfinału Wielkiego Szlema w karierze. W trzecim secie odrobiła straty ze stanu 1:5 na 5:5, ale Estonka była lepsza w samej końcówce meczu.