Legenda tenisa zachwycona Igą Świątek: Światowy talent. Tylko geniusze tenisa mogą sobie na to pozwolić

Iga Świątek awansowała do 3. rundy Australian Open. - Iga to światowy talent. Przystąpiła do Australian Open bez rozgrzewki meczowej. Tylko geniusze tenisa mogą sobie na to pozwolić - mówi Wojciech Fibak, najlepszy polski tenisista w historii, w rozmowie ze Sport.pl.

Dominik Senkowski: Iga Świątek pokonała Hiszpankę Carlę Suarez-Navarro i awansowała do 3. rundy Australian Open. Co było kluczem do zwycięstwa Polki?

Wojciech Fibak: Jak zawsze jej przebojowość i atomowe zagrania. Znów bombardowała przeciwniczkę mocnymi i precyzyjnymi uderzeniami. Iga to światowy talent. Ma taką smykałkę do tych mocnych uderzeń. Dobrze się w tym czuje i potrafi grać niezwykle ryzykownie. Nawet jak jest w trudnej pozycji, to może posłać dokładną ostrą piłkę. Jej dynamizm w grze jest wspaniały. Zawsze uważałem, że Agnieszka Radwańska jest jedną z bardziej utalentowanych zawodniczek i z Igą jest tak samo, choć gra zupełnie inny tenis niż Agnieszka.

Iga Świątek opowiada o swoich celach sportowych:

Zobacz wideo

Iga Świątek pokonała w Melbourne już dwie rywalki, nie tracąc ani jednego seta. Wielu ekspertów obawiało się jej występu na Australian Open, bo z powodów zdrowotnych miała przerwę w występach od sierpnia ubiegłego roku.

- W tym także objawia się jej talent, że nie grała tak długo, a imponuje formą. Przed Australian Open inne zawodniczki rywalizowały w pierwszych w tym sezonie turniejach, a Iga nie. Przystąpiła bez rozgrzewki meczowej. Tylko geniusze tenisa mogą sobie na to pozwolić. Podobnie jest z Jerzym Janowiczem, który po ponad dwóch latach przerwy wrócił do rozgrywek i wygrał pierwszy mecz. Na drugi nie starczyło już sił, ale pokazał, że wciąż ma te umiejętności sprzed lat. Powroty do gry są trudne. Właściwie tylko Roger Federer może sobie pozwolić na to, by co jakiś czas robić przerwy w grze, a potem wracać bez żadnych problemów.

W kolejnym meczu Iga Świątek zmierzy się z Donną Vekić. Chorwatka rozstawiona jest w Australian Open z numerem 19.

- Vekić będzie zdecydowaną faworytką. To dobrze dla Igi, która nie ma nic do stracenia. To po stronie Vekić będzie presja. Chorwatka musi jakoś przetrzymać bombardowanie ze strony naszej zawodniczki. Inna sprawa, że Vekić jest bardziej doświadczona i z tego będzie chciała korzystać. Gra mądrze, jej tenis bardzo mi się podoba. To jest już wysoka półka. Gdyby Polka jakimś cudem pokonała Chorwatkę, to w następnej rundzie mogłaby zmierzyć się z Belindą Bencić - Słowaczką reprezentującą Szwajcarię, która gra w tenisa tak, jak kiedyś Agnieszka Radwańska. Ale na razie skupmy się na Vekić, bo to będzie bardzo trudne spotkanie dla Igi.

Jak na tle innych młodych gwiazd kobiecego tenisa wypada dziś Świątek?

- Jeżeli pokona Vekić, to uważam, że będzie pukać do pierwszej 10-tki rankingu. Można będzie powiedzieć, że goni te najlepsze z młodego pokolenia, jak Bianca Andreescu, Sofia Kenin i Amanda Anisimowa. Jest ich sześć-siedem. My Polacy to wiemy, że ma wielki talent i może być niedługo w gronie kilku dziewczyn, które będą rządziły tenisem. Świat się powoli o tym przekonuje. Wspomniane przeze mnie dziewczyny potwierdziły już swoje aspiracje w większych turniejach WTA czy w Wielkim Szlemie. Iga jeszcze czeka, ale bardzo się do nich zbliży.

Iga Świątek to jedyna polska singlistka, która pozostała w Australian Open. W pierwszej rundzie odpadła Magda Linette, która przegrała z Holenderką Aranxą Rus.

- Magda Linette gra lepiej z tymi bardziej utytułowanymi zawodniczkami. Gdy rywalizuje z tenisistką, z którą powinna wygrać, to obawiam się o jej zwycięstwo. Niestety tak też było z Rus. Wyszła na kort jako faworytka i takie spotkania są dla niej trudniejsze, bo jest bardziej spięta.