Sport.pl

Wszystkie środowe mecze tenisowe w Australian Open odwołane. W Australii ulewa

Środa nie jest szczęśliwym dniem dla organizatorów Australian Open. Najpierw z powodu fatalnej jakości powietrza opóźniono rozpoczęcie gier, a nieco później nad Melbourne rozpadał się rzęsisty deszcz, który sprawił, że przeniesiono wszystkie spotkania na czwartek.

W środę organizatorzy Australian Open od rana mieli ogromne problemy. Z powodu fatalnej jakości powietrza w Melbourne, opóźniono początek spotkań o trzy godziny - do godz. 13:00. Wszystko, aby uniknąć sytuacji z wtorku, gdy słoweńska tenisitka Dalila Jakupović musiała skreczować z powodu ogromnych problemów z oddychaniem.

Zobacz wideo

Na tym jednak nie skończyły się problemy. Niedługo po rozpoczęciu gier, nad Melbourne rozpadał się rzęsisty deszcz. Wszystkie trwające spotkania zostały przerwane, a organizatorzy informowali o kolejnych opóźnieniach. Ostatecznie zdecydowali się przenieść wszystkie spotkania na czwartek, gdy pogoda ma być lepsza.

Przerwany został w środę m.in. mecz Magdaleny Fręch z Japonką Mayo Hibi. Polka przegrała pierwszego seta 2:6, ale w drugim była lepsza, zwyciężając 6:4. W decydującej partii prowadziła 1:0. W czwartek na korcie powinniśmy zobacz także Maję Chwalińską i Urszulę Radwańską, które rozpoczną zmagania w kwalifikacjach, z których odpadła już Katarzyna Kawa.

Więcej o:
Komentarze (28)
Wszystkie środowe mecze tenisowe w Australian Open odwołane. W Australii ulewa
Zaloguj się
  • frankyy

    0

    Bogu dzięki!

  • manstain21

    0

    Do tej pory w Australii spaliło się 10mln hektarów lasów, sporo ale to nie jest jakiś specjalny wyjątek np w 1974/5 r. spaliło się 116 mln. (!) hektarów lasów a wtedy nawet nie wiem czy się mówiło o globalnym ocieplaniu czy lodowaceniu.

  • glencok

    Oceniono 1 raz 1

    dzięki Bogu

  • ps11111ps

    Oceniono 2 razy 2

    To chyba można się tylko cieszyć a nie narzekać na deszcz

  • krzepki.harry

    Oceniono 2 razy 2

    Deszcz jest problem? Podejrzewam że nie posiadali się z radości, również organizatorzy turnieju, bo podobno przez zanieczyszczone powietrze nie dawało się normalnie grać.

  • milorex10

    Oceniono 12 razy 0

    Przyroda sama sobie daje radę. Co roku w Australii coś płonie tu i tam, co jest zupełnie normalne. (Grecja płonie zwykle jesienią). Potem popada deszcz i wszystko wraca do normy, bez ingerencji człowieka. Tak samo jak w Puszczy Białowieskiej. Korniki powoli zjadają puszczę, potem normalnie wyginą i wszystko zacznie się od nowa. Oczywiście minie kilka wieków zanim puszcza tam się odrodzi. Jakie to wszystko proste, panie i panowie ekolodzy. Tylko po co te wielkie kampanie w gazetach organizowane przez tych zwariowanych i oszukańczych ekologów. Najpierw przez miesiąc dzień w dzień było o pożarach w Amazonii (świadome podpalenia). Nagle jak ręką odjął o pożarach w Amazonii już cicho. Potem zaczął się spektakl pożarowy z Australii. Czekamy na następny z innego regionu świata. Ciekawe kto to wszystko podpala. Czy nie przypadkiem ekolodzy?.

  • bezidei

    0

    Co za psikus od natury. Mieli odwoływać z powodu pyłu, odwołują z powodu ulew :)

  • pinkdotr

    Oceniono 3 razy 3

    Paradoksem jest to, że ulewa oczyszcza powietrze i daje przynajmniej czasowo oddech od smogu.

  • marek.zak1

    Oceniono 6 razy 6

    Ten deszcz to błogosławieństwo dla Australii. Niech pada jak najwięcej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX