Sport.pl

Wielkie zwycięstwo Huberta Hurkacza! Zagranie Polaka jak z gry komputerowej [WIDEO]

Hubert Hurkacz (37. ATP) pokonał 14. na świecie Diego Schwartzmana 4:6, 6:2, 6:3. Polakom nie dało to jednak zwycięstwa nad Argentyną w pierwszym meczu ATP Cup. Rywale wygrali 2:1.

W Australii rozpoczęły się nowe drużynowe rozgrywki w męskim tenisie - ATP Cup. W pierwszym meczu grupy E Polska przegrała z Argentyną 1:2. Dla biało-czerwonych sam udział w tak silnie obsadzonej imprezie (grają m.in. Novak Djokovic, Rafael Nadal, Daniil Miedwiediew, Dominic Thiem i Alexander Zverev) jest dużym sukcesem. Nie byli faworytami w starciu z Argentyńczykami, ale pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.

Dobry mecz Majchrzaka

Jako pierwszy z Polaków wyszedł na kort Kamil Majchrzak. Aktualnie 101. na świecie tenisista postawił trudne warunki Guido Pelli, notowanemu na 25. miejscu w rankingu ATP. Pella pierwszego seta wygrał łatwo 6:2, ale w drugim Majchrzak grał dużo lepiej, uspokoił emocje i zwyciężył także do 2. W trzeciej partii górę wzięło doświadczenie Argentyńczyka, który ostatecznie wygrał 6:2, 2:6, 6:2 i dał Argentynie pierwszy punkt.

Fantastyczne zwycięstwo Hurkacza

Jako drugi z Polaków wystąpił Hubert Hurkacz. Zadanie miał jeszcze trudniejsze, bo jego rywalem był Diego Schwartzman - 14. tenisista świata, ćwierćfinalista ostatniego US Open i półfinalista Roland Garros 2018. Hurkacz dał się zaskoczyć przeciwnikowi już w pierwszym gemie serwisowym, którego przegrał. Pierwsza partia poszła na konto Argentyńczyka 6:4.

W poprzednim sezonie Hurkacz bardzo rzadko był w stanie wygrać mecz po przegranej w pierwszym secie. Inaczej było tym razem - w pierwszym tegorocznym spotkaniu podniósł się i odniósł cenne zwycięstwo. W drugim secie był lepszy do 2, a w trzecim do 3. Fantastycznie serwował (oprócz pierwszego gema meczu) - posłał aż 18 asów przy tylko jednym rywala. 

Akcja jak z gry komputerowej 

Hurkacz zaimponował najbardziej w pierwszej wymianie trzeciego seta. Obronił dwa smecze Schwartzmana, potem doszedł do skrótu, a na końcu w nieprawdopodobny sposób zdołał odbić woleja. Publiczność w Sydney pogratulowała mu wielkimi brawami. Hurkacz popisał się w tej akcji sprawnością i motoryką. Wyjątkową, jak na tak wysokiego zawodnika (1,96 m.) - Akcja jak z gry komputerowej - pochwalili Polaka organizatorzy ATP Cup na Twitterze.

Teraz z Chorwacją

Hurkacz dał Polsce remis 1:1 w meczu z Argentyną. O losach spotkania zadecydował debel. U biało-czerwonych wystąpili Łukasz Kubot i Hubert Hurkacz, a u rywali Maximo Gonzalez i Andres Molteni. Naszych zawodnikom ewidentnie brakowało zgrania (to ich drugi wspólny mecz deblowy w karierze) i przegrali 2:6, 4:6. Mimo przegranej Hurkacz i Kubot mają stanowić parę deblową także w kolejnych spotkaniach Polaków na ATP Cup. Na tegorocznych igrzyskach w Tokio będą nas reprezentować w deblu.

Biało-czerwoni w kolejnym meczu zmierzą się z Chorwacją (6 stycznia w nocy z niedzieli na poniedziałek). W ostatnim spotkaniu grupowym zagrają z Austrią (8 stycznia w nocy z wtorku na środę). Transmisje w Polsacie Sport.

Więcej o:
Komentarze (11)
Wielkie zwycięstwo Huberta Hurkacza! Zagranie Polaka jak z gry komputerowej [WIDEO]
Zaloguj się
  • carlos_512

    Oceniono 13 razy 11

    Panie Dominiku,
    skoro jak Pan twierdzi Hurkacz "na końcu w nieprawdopodobny sposób zdołał odbić woleja", to dlaczego punkty przyznano Schwartzmanowi?

  • gzesiolek

    Oceniono 6 razy 6

    Wiem, że filmik słabej jakości, ale pisanie czegokolwiek wymaga choć sprawdzić kto w tej chwalonej wymianie zdobył punkt...

  • janadamf

    Oceniono 4 razy 2

    Panie Senkowski, w okularach trzeba ogladac mecz jak sie niedowidzi.

  • gre-gol

    Oceniono 1 raz 1

    Proponuję zobaczyć polski mecz debla z Chowatami (też z udziałem Hurkacza) i to, co wyprawiał tam niejaki Dodig. To był prawdziwy KOSMOS. I naprawdę nieprawdopodobne zagrania. W przeciwieństwie do Hurkacza WYGRANE .

  • segregator-a5

    Oceniono 7 razy 1

    Szukanie zachwytów w rutynowych czynnościach. To samo np. z kopaczami - zwykłe kopnięcie jakich tysiące na boiskach całego świata, które przyczyni się do tego, że padł gol nazywane jest fantastyczną asystą. Oczywiście pod warunkiem, że kopnął Polak. Nawet nie wiecie, jaką krzywdę wyrządzacie polskim sportowcom. Szczególnie tym, którzy po rywalizacji, po zderzeniu z rzeczywistością, wracają z podkulonymi ogonami. Wracają wtedy do kraju "wirtuozi" piłki nożnej, skoków, tenisa... Skoro im i wam pomaga to żyć, to nic tylko kontynuować to polskie, krzywe zwierciadło sportu.

  • boliver

    Oceniono 6 razy -4

    Pokonac tego karzelka to sukces,,

    Hu Hu namiesza w tym roku,,
    Powodzenia Hubert

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX