"Czarny dzień w historii tenisa". Tak kuriozalnego meczu jeszcze nie było [WIDEO]

- Czarny dzień w historii tenisa - napisała hiszpańska "Marca" o kuriozalnym meczu na turnieju ITF w Dausze. W pierwszej rundzie eliminacji Ukrainiec Artiom Bahmet uległ reprezentantowi Tajlandii Krittinowi Koaykulowi 0:6, 0:6. Bahmet w całym meczu nie zdobył nawet punktu i przegrał po 22 minutach gry.

Na świecie jest głośno o turnieju niższej kategorii ITF w Dausze. W meczu 1. rundy eliminacji Artiom Bahmet uległ reprezentantowi Tajlandii Krittinowi Koaykulowi 0:6, 0:6. Porażki bez wygranego gema zdarzają się nawet na najwyższym poziomie tenisa, ale Ukrainiec nie zdobył w całym spotkaniu nawet jednego punktu! Miał też pecha, bo rozgrywane było na korcie, na którym zamieszczono kamery i można było przekonać się, że kompletnie nie potrafi grać w tenisa.

Zobacz, jakie są tenisowe cele Igi Świątek:

Zobacz wideo

Oskarżenia o ustawienie spotkania

Hiszpańskie media informują, że ukraiński tenisista może być powiązany z grupą ustawiającą mecze w zakładach bukmacherskich. Jeśli te oskarżenia się potwierdzą, grozi mu dożywotnia dyskwalifikacja z turniejów ITF i ATP. To był pierwszy występ Bahmeta w zawodowym turnieju. Impreza w Dausze rozgrywana jest na kortach twardych, a pula nagród wynosi 15 tys. dolarów.