Słaby mecz Huberta Hurkacza w Tokio. Niepokojąca statystyka Polaka

Lucas Pouille ograł Huberta Hurkacza 6:4, 6:3 w 1. rundzie turnieju w Tokio. To był słaby mecz w wykonaniu polskiego tenisisty.

Po losowaniu drabinki turnieju w Tokio wydawało się, że Hubert Hurkacz (37. ATP) nie może narzekać na pecha. W 1. rundzie trafił na Lucasa Pouille'a. Co prawda Francuz jest wyżej w rankingu ATP od Polaka, bo na 24. miejscu, ale Hurkacz tylko w tym roku pokonał Pouille'a już dwa razy - w Madrycie i w Indian Wells. W Tokio francuski tenisista zrewanżował się naszemu zawodnikowi za tamte porażki.

Fibak porównuje Świątek do największych młodych gwiazd. Jaka przyszłość Polki?

Zobacz wideo

Pierwszy set był wyrównany do stanu 5:4 dla Francuza. Do tamtej pory obaj tenisiści łatwo wygrywali swoje podania, nie było żadnych break-pointów. Niestety w dziesiątym gemie Hurkaczowi przydarzył się słabszy moment. Rywal otrzymał aż trzy piłki setowe i wykorzystał drugą z nich. Kolejny raz w tym sezonie Polak stracił serwis przy stanie 4:5 w secie.

Niepokojąca statystyka Hurkacza

W drugim secie Hurkacz grał już mniej pewnie - zwłaszcza przy własnym podaniu. Obronił pięć break pointów, ale szóstego nie zdołał i został przełamany przy stanie 3:4. Chwilę później Pouille serwował, by zakończyć spotkanie. Niespodziewanie Polak doczekał się wreszcie szansy na przełamanie, ale nie zdołał jej wykorzystać. Drugiego seta przegrał 3:6, a całe spotkanie po godzinie i 10 minutach 0:2.

Nie był to dobry mecz w wykonaniu Huberta Hurkacza. Przez większą część pierwszego seta grał jeszcze pewnie, ale gdy pojawiły się pierwsze problemy, jego gra rozsypała się. Niepokojąca jest też pewna statystyka dotycząca jego tegorocznych występów. Z Pouille zagrał 21. mecz w tym sezonie, w którym przegrał pierwszego seta. W takim przypadku tylko cztery razy udało się Polakowi wygrać spotkanie.

Więcej o: