Specjalistą od odżywania jest wśród tenisistów Novak Djoković. Serb wydał nawet książkę „Serve to win”, w której tłumaczy, że przyczyną jego sukcesów jest dieta, jaką stosuje: wegańsko-bezglutenowa. Jak przyznał, z mięsa zrezygnował z powodów etycznych i zdrowotnych. Żywienie opiera głównie na produktach roślinnych, dzięki czemu, jak twierdzi, regeneruje się znacznie szybciej niż wcześniej. Minęły także alergie, które przez lata mu dokuczały.
Hurkacz jak Becker. "To może być jego znak rozpoznawczy"
Od 2011 roku Djoković jest na specjalnej diecie, która wprowadziła go na szczyt. Opiera się ona na warzywach i węglowodanach złożonych. W swojej książce dietę wegańską Serb proponuje nie tylko sportowcom, ale i wszystkim ludziom.
Zainteresowany tematyką kulinarną Djoković otworzył nawet trzy restauracje. Pierwszą w Monte Carlo, a dwie następne w Belgradzie. Wszystkie wegańskie, z tym, że jedna z tych znajdujących się w stolicy Serbii dodatkowo serwuje swoje potrawy za darmo. - Pieniądze nie są dla mnie problemem. Zarobiłem wystarczająco dużo, by wyżywić całą Serbię. Myślę, że moi rodacy zasługują na to za wsparcie, jakie mi dają – mówił kilka lat temu lider światowego rankingu.
- Dzięki tradycjom w mojej rodzinie zawsze kochałem jedzenie. Jednak będąc sportowcem, było to dla mnie czymś więcej - paliwem, które decydowało o tym, jak gram, jak się czuję. Uważam, że wiele moich sukcesów zawdzięczam diecie. Jedzenie to moja pasja, która mnie zmieniła. Chciałem się tym podzielić ze światem - dodał. Serb promował również bezglutenowe produkty energetyczne dla sportowców, niezawierające składników podchodzenia zwierzęcego.
Wegańską dietę stosują także siostry Williams. Wszystko zaczęło się od choroby starszej, Venus. Osiem lat temu zdiagnozowano u niej zespół Sjoegrena. Choroba autoimmunologiczna powodowała bóle stawów i przewlekłe zmęczenie, co dla sportowca mogło oznaczać zakończenie kariery. Starsza z sióstr Williams nie poddała się, a pomogło jej m.in. wyjątkowa dieta. – Moja nowa energia pochodzi z surowej diety wegańskiej, w której wyeliminowałam produkty zwierzęce - w tym nabiał, mięsa i ryby - oraz wszystko poddane wysokiej obróbce termicznej - powiedziała w rozmowie z „Health Magazine”. Razem z Venus sposób odżywiania zmieniła także Serena, aby wesprzeć siostrę w terapii.
Ich ulubione potrawy to m.in. zielone smoothie z jarmużem i kiełki. Do tego np. woda kokosowa i roślinne odżywki białkowe. – Zawsze mówię ludziom, że musisz cieszyć się tym, co jesz. Jeśli stosujesz dietę roślinną lub mieszaną, upewnij się, że jesz coś, co lubisz. W ten sposób łatwiej zmienić sposób odżywiania. Znajdź ulubioną restaurację, przepisy kulinarne lub dołącz do społeczności osób, które jedzą tak jak ty – w ten sposób możesz nauczyć się cieszyć swoim jedzeniem – przekonuje Venus.
Weganką jest także Martina Navratilova. - Mam bardzo prostą filozofię jeśli chodzi o jedzenie: na ile to możliwe, staraj się jeść wszystko to, co naturalne. Przetworzone produkty nie dają nam tylu wartości, co świeże - mówi legenda kobiecego tenisa. Navratilova nagrała nawet specjalny materiał na temat tego, czym się żywi.
Urodzona w Czechosłowacji Navratilova jest jedną z najwybitniejszych tenisistek w historii. W karierze wygrała 18 turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej i 31 w grze podwójnej. W 2014 roku była przez chwilę trenerką Agnieszki Radwańskiej. - Wierzę, że przejście na dietę opartą na roślinach było głównym powodem, dla którego mogłem kontynuować grę w tenisa przez całe czterdzieści lat – powiedziała rok temu w rozmowie z "Vegan Life Magazine".
Weganinem jest także Hubert Hurkacz, najlepszy obecnie polski tenisista (48. ATP). 22-latek przyznaje, iż to, że nie je mięsa ani produktów odzwierzęcych nie wynika z jego światopoglądu. – Po prostu słucham swojego organizmu. Nie brakuje mi mięsa, fast foodów i słodyczy – przekonuje.
Hurkacz chętnie opowiada o swojej diecie. - Przyszło mi to z wiekiem. Trochę poczytałem, zobaczyłem i tak zdecydowałem. Jem dużo warzyw, dużo ryżu. Lubię np. dania tajskie i indyjskie – mówił w wywiadzie dla TVP Sport.
Polski tenisista uspokaja, że dieta wegańska w żaden sposób mu nie szkodzi. Wręcz przeciwnie, ma wpływać dobrze na jego formę. - W żaden negatywny sposób nie wpływa to na moją dyspozycję na korcie. Są to dla mnie potrawy zdrowe i bezpieczne. Powiem więcej – ja się po nich lepiej czuję. Lepiej trenuję, lepiej funkcjonuję, lepiej gram. Priorytetem jest tenis i żywienie musi mu służyć – mówił po tegorocznym Wimbledonie.
Problemu nie widzi także trener Hurkacza, Craig Boynton. - Nigdy nie widziałem go na korcie zmęczonego. Nigdy nie widziałem, by kiedykolwiek zabrakło mu paliwa czy energii. On jest bardzo świadomy tego, skąd i jak czerpać energię, a ja to rozumiem i akceptuję - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".