Mimo skończonych 37 lat, Serena Williams znów wraca do formy. Amerykanka dotarła już do półfinału na Wimbledonie, pokonując w ćwierćfinale rodaczkę Alison Riske 6:4, 4:6, 6:3. Podczas tego spotkania Williams korzystała z tajemnicznych notatek.
- To są wiadomości, które kieruję do samej siebie. Pomagają mi utrzymać koncentrację w trakcie meczu - przyznała tenisistka na pomeczowej konferencji prasowej. Dodała także, że korzysta z nich już od dawna: "Przez lata spoglądałam na takie notatki. Gdy czasem ich potrzebuję lub gdy potrzebuję czegoś ekstra, po prostu przypominam sobie kwestie, które zapisałam sobie przed meczem". Podczas przerw w spotkaniu z Riske była liderka światowego rankingu zaglądała do torby, z której wyciągała notaki. Chowała je pod ręcznikiem i czytała w wolnej chwili.
Z podobnej "tajnej broni" korzysta od jakiegoś czasu także Magda Linette. Podczas przerw w niektórych spotkaniach wyjmuje kartkę z notatkami do meczu. - To kartka ze strategią na pojedynek. Noszę ją już od dwóch lat. Nie zawsze ją otwieram i czytam, bo czasami mecze różnie się układają - przyznała Polka po spotkaniu z Simoną Halep na tegorocznym Roland Garros.
W półfinale Wimbledonu Williams zagra w czwartek z Czeszką Barborą Strycovą, która w 1/4 wyeliminowała Brytyjkę Johannę Kontę. W drugim półfinale zagrają Simona Halep i Elina Switolina.