"Chciałbym, żeby wybuchła tu bomba". Szokujące słowa tenisisty podczas meczu Wimbledonu

Fabio Fognini, 10. tenisista świata, odpadł niespodziewanie już w 3. rundzie Wimbledonu. Włoch podczas meczu narzekał na kort, na którym musiał rywalizować z Amerykaninem Tennysem Sandgrenem. - Czy to fair grać tutaj? Przeklęci Anglicy, przeklęci. Chciałbym, żeby wybuchła tu bomba - mruczał pod nosem, co zostało zarejestrowane.

Włoch Fabio Fognini (10. ATP) przegrał niespodziewanie w 3. rundzie Wimbledonu z Amerykaninem Tennysem Sandgrenem (94. ATP) 3:6, 6:7 (12), 3:6. Podczas spotkania Fognini wypowiedział słowa, za które może mu teraz grozić dyskwalifikacja.

Zobacz wideo

- Czy to fair grać tutaj? Przeklęci Anglicy, przeklęci. Chciałbym, żeby wybuchła tu bomba - mówił w trzecim secie Włoch. Słowa te padły tuż po tym, jak 10. zawodnik świata wstrzymał serwis - prawdopodobnie z powodu zbyt dużego hałasu na trybunach. Tenisista powiedział to co prawda pod nosem, ale turniejowe mikrofony doskonale to wychwyciły. W ten sposób wyraził swoją irytację z powodu konieczności gry na tak małym obiekcie, jak kort nr 14.

Fognini z dyskwalifikacją?

Fognini na pomeczowej konferencji prasowej przeprosił za swoje słowa. - Kort nie był najlepszy. Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam - tłumaczył swoje niezadowolenie. Włoski zawodnik może mieć duże problemy. W 2017 roku zwyzywał sędziego podczas US Open, za co został ukarany grzywną w wysokosci 70 tys. dolarów. Chciano go także wykluczyć z dwóch kolejnych imprez wielkoszlemowych, ale ta część kary została ostatecznie zawieszona do 2020 roku. Jeśli zatem wybryk na Wimbledonie zostanie przez federację ATP oceniony jako "poważne wykroczenie", Włoch zostanie zdyskwalifikowany i nie będzie mógł zagrać na najbliższym US Open i Australian Open.

Tomić przebił Fogniniego

To nie pierwsze kłopoty Fogniniego z dyscypliną w stolicy Anglii. W 2014 roku za okrzyki w kierunku sędziego i rzucenie rakietą musiał zapłacić 11,6 tys. funtów kary. Do ostatniego tygodnia była to najwyższa kara na Wimbledonie. Kilka dni temu Australijczyk Bernard Tomić ukarany został przez turniejowe władze karą w wysokości aż 45 tys. funtów za to, że nie zaprezentował postawy godnej zawodowego tenisisty i nie wykazał odpowiedniego zaangażowania w meczu pierwszej rundy z Jo-Wilfriedem Tsongą (2:6, 1:6, 4:6).