Pogrom faworytów na Wimbledonie! Czterech odpadło. Świątek ma czego żałować

Naomi Osaka, Alexander Zverev, Stefanos Tsitsipas, Venus Williams - wszyscy oni odpadli już pierwszego dnia wielkoszlemowego Wimbledonu. Z Polaków do drugiej rundy awansował tylko Hubert Hurkacz.

Pogrom faworytów na Wimbledonie. Świątek ma czego żałować

Hurkacz uratował honor Polaków

Trzech polskich tenisistów wystąpiło w poniedziałek na kortach Wimbledonu. Jako pierwsza zaczęła swój mecz Iga Świątek, która w słabym stylu przegrała ze Szwajcarką Victorią Golubić 2:6, 6:7 (3). Polka popełniła aż 50 wymuszonych błędów i zdaniem naszego rozmówcy, zagrała najgorsze spotkanie w tym roku. 

Zobacz wideo

O tej samej porze do gry przystąpili Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Pierwszy grał z turniejową „32”, Serbem Dusanem Lajoviciem. Wygrał 6:3, 4:6, 6:4, 6:4. Majchrzak zaś mierzył się z doświadczonym Hiszpanem Fernando Verdasco. Przegrał wyraźnie 4:6, 4:6, 4:6. Hurkacz w drugiej rundzie zmierzy się z Leonardo Mayerem z Argentyny. Ten mecz odbędzie się w środę. 

Wysyp niespodzianek

Pierwszy dzień na tegorocznym Wimbledonie to był prawdziwy pogrom faworytów. Odpadła wiceliderka światowego rankingu, Naomi Osaka. Japonka przegrała z Julią Putincewą z Kazachstanu 6:7 (4), 2:6. To druga porażka z rzędu Osaki z Putincewą, bo pod koniec czerwca uległa jej także w Birmingham. Przegranej Japonki żałować może szczególnie Iga Świątek. Gdyby bowiem Polka ograła Golubić, to w drugiej rundzie zagrałaby z Putincewą, a nie z Osaką. Byłaby realna szansa na 3. rundę w Londynie.

Co prawda Venus Williams (44. WTA) najlepsze lata ma już za sobą, ale i tak jej porażka z 15-letnią Cori Gauff (313. WTA) to spora niespodzianka. Gauff jest młodsza od Williams o 24 lata! Pokonała swoją idolkę 6:4, 6:4.

Z turnieju mężczyzn odpadli Grek Stefanos Tsitsipas (6. ATP) i Niemiec Alexander Zverev (5. ATP). Ten pierwszy z Thomasem Fabbiano z Włoch (89. ATP) 4:6, 6:3, 4:6, 7:6 (8), 3:6. Ten drugi z Czechem Jirim Veselym (124. ATP) 6:4, 3:6, 2:6, 5:7. Dla Zvereva to kolejny fatalny występ na Wielkim Szlemie.