Iga Świątek rozstaje się z Warsaw Sports Group? Tomasz Świątek: Okoliczności stały się niekorzystne

- Okoliczności stały się niekorzystne dla Igi. Dlatego złożyłem pismo z wypowiedzeniem umowy z Warsaw Sports Group - mówi Sport.pl Tomasz Świątek. Jego córka Iga, największy talent polskiego tenisa, chce się rozstać z agencją, która reprezentowała ją przez ponad trzy lata.

W czwartek Iga Świątek (dziś 104. WTA, ale była już na 88. miejscu, wówczas jako najwyżej notowana Polka) wygrała w drugiej rundzie Roland Garros z rozstawioną z 16. Chinką Qiang Wang. W piątek Iga obchodzi osiemnaste urodziny. A w środę Tomasz Świątek złożył wypowiedzenie umowy, którą w imieniu niepełnoletniej córki podpisał w 2016 z Warsaw Sports Group, fundacją i agencją, która wspierała karierę Świątek. To WSG, prowadząca sekcję tenisową Legii, zapewnia Świątek sztab trenerski, wynajmuje korty, organizuje wyjazdy, ale też szuka sponsorów i dba o wizerunek tenisistki - w zamian za procentowy udział w dochodach z praw wizerunkowych i z premii wywalczonych na korcie. Fundacja pomogła największemu talentowi polskiego kobiecego tenisa w czasach, gdy rodziny Świątków nie było stać na finansowanie tej kariery. Ale ostatnio współpraca nie układała się najlepiej.

Zobacz wideo

Tomasz Świątek: Okoliczności stały się niekorzystne dla Igi

- Nie mam takiej potrzeby, by teraz negatywnie mówić o Warsaw Sports Group. Wypowiedziałem umowę, bo uważam że okoliczności stały się niekorzystne dla Igi, ale nie chcę tego rozwijać. Myślę po prostu, że teraz będziemy mogli ruszyć do przodu innym tempem. Zyskamy inne możliwości pozyskania sponsorów – mówi Sport.pl Tomasz Świątek. Z naszych informacji wynika, że to sprawa sponsorów oraz podliczania kosztów przygotowań i startów tenisistki z Warszawy dzieliła ostatnio obie strony. Tomasz Świątek uważał, że WSG mogła zrobić więcej, by znaleźć poważnych sponsorów dla córki, nie zgadzał się też ze sposobem naliczania niektórych kosztów działania agencji, i uznał, że od pewnego momentu agencja mocniej wykorzystywała wizerunek Świątek w negocjacjach umów dla samej WSG, a nie dla tenisistki.

- Nie chcę się do tego odnosić. Czekam na odpowiedź WSG. Mam nadzieję, że to się nie skończy w sądzie, że siądziemy do stołu i dogadamy się, bo to będzie bardziej korzystne dla obu stron. Renegocjacji umowy nie biorę pod uwagę, chcę z tego układu kompletnie wyjść – mówi Świątek. – Zależało mi, by to zrobić przed osiemnastymi urodzinami Igi. Dlatego wypadło to wszystko podczas Roland Garros. Wolałbym inaczej, ale nie dało się tego uniknąć. Robię to jako rodzic, który podpisał tę umowę w imieniu małoletniego dziecka. Żeby nie przerzucać tego na pełnoletnią już Igę – dodaje. Jak mówi, jego córka pozostanie tenisistką Legii, ale chciałby, by to odbyło się już bez pośrednictwa WSG. Chciałby też, żeby nadal z córką pracował ten sam sztab.

W WSG ze Świątek pracowali trener Piotr Sierzputowski, odpowiadająca za przygotowanie fizyczne Jolanta Rusin-Krzepota, psycholog Daria Abramowicz. - Ze sztabem będę teraz rozmawiał, z każdą z osób z osobna i zobaczymy co z tego wyniknie. Każdy ma swój rozum i myślę, że zostaną przy Idze, bo przy kim dziś można zrobić taki trenerski progres? W nowym układzie Iga mogłaby być tenisową twarzą Legii – mówi Świątek.

Szef WSG: Nie chcę tego komentować, dokończmy turniej w Paryżu

- Pismo od Tomka rzeczywiście dziś wpłynęło, na razie nie chcę komentować, bo nie do końca rozumiem tę sytuację – mówi Sport.pl szef WSG Artur Bochenek. – Nie chciałbym tego analizować, bo to przeanalizuje kancelaria prawna. Dokończmy turniej w Paryżu, dobro Igi jest najważniejsze. Do tematu chętnie wrócę po turnieju. Jeśli Iga i Tomek mają inny pomysł na siebie, nie będziemy stać na drodze za wszelką cenę. Ale trzeba dochować tego, co jest zapisane w umowie na wypadek rozstania – mówi Artur Bochenek. Z naszych informacji wynika, że wypowiedzenie umowy – o ile żadna ze stron jej nie złamała - jest obwarowane różnymi zapisami, m.in. wysoką klauzulą wykupu zawodniczki z agencji.

Więcej o: