Hubert Hurkacz skomentował dla Sport.pl porażkę z Novakiem Djokoviciem. "Nie mam na to wpływu"

- Póki nie jestem rozstawiony, nie mam wpływu, z kim mogę grać w 1. rundzie. Novak zagrał dziś fantastycznie, a ja mogłem wytrwalej pilnować swojego planu na ten mecz - mówi Hubert Hurkacz w rozmowie ze Sport.pl. Polski tenisista w poniedziałek przegrał w 1. rundzie French Open z Novakiem Djokoviciem (6:4, 6:2, 6:2).

Dominik Senkowski: Przegrałeś w 1. rundzie French Open z Novakiem Djokoviciem. To Serb zagrał aż tak dobrze czy ty mogłeś lepiej?

Hubert Hurkacz: Myślę, że to i to. Novak zagrał dziś fantastycznie i przez to musiałem zaprezentować się trochę lepiej, by móc z nim nawiązać równiejszą walkę.

Zobacz wideo

O coś konkretnie masz do siebie pretensje po tym spotkaniu?

- Na pewno mogłem trochę lepiej returnować. Powinien także wytrwalej pilnować swojego planu na ten mecz. Kilka ważniejszych piłek padło jego łupem, a mogłem je wygrać. Novak zagrał po prostu lepiej ode mnie i wygrał zasłużenie.

Jak byś porównał siebie sprzed roku, gdy grałeś w Paryżu w 2. Rundzie z Marinem Ciliciem, do dziś i meczu z Djokoviciem?

- Myślę, że jestem teraz zdecydowanie lepszym zawodnikiem, niż byłem rok temu. Jestem psychicznie mocniejszy, gram stabilniej. Aczkolwiek wciąż mi trochę brakuje. Na pewno za rok będę jeszcze innym tenisistą.

Grałeś na głównym korcie Roland Garros z najlepszym zawodnikiem na świecie. Jakie miałeś myśli w głowie, gdy wychodziłeś na mecz?

- Starałem się być skupiony na tym, co mam zrobić na korcie. O tym muszę myśleć i nie gubić koncentracji.

Miałeś żal do losu? Że już w 1. rundzie trafiłeś na najtrudniejszego przeciwnika z możliwych?

- Póki nie jestem rozstawiony, nie mam wpływu, z kim mogę grać w 1. rundzie. Wiadomo, że fajnie byłoby zagrać z Novakiem trochę później niż już na początku turnieju.

Trenowałeś wcześniej z Djokoviciem w Monte Carlo. Czy zachowywał się wtedy podobnie jak dziś, czy też jego podejście do treningu było inne?

- Takie samo. To powód, dlaczego jest taki mocny.

Jak podsumujesz swoje tegoroczne występy na kortach ziemnych? Tu, w Paryżu, porażka z Djokoviciem, a niedawno w Madrycie minimalna przegrana z Alexandrem Zverevem.

- Zebrałem kolejne bardzo cenne doświadczenie. Czuję niedosyt, bo chciałem wygrać spotkań więcej. Na pewno jest to jednak kolejny krok do przodu.

Widzieliśmy, że kibicowali ci dziś z trybun rodzice, siostra, Agnieszka Radwańska i Dawid Celt. Jak ważne było to dla ciebie?

- To dla mnie bardzo ważne, że mnie wspierali. Dziękuję także wszystkim kibicom za doping, za wszystkie miłe wiadomości.