W pierwszym, jak i w drugim secie, zawodnicy przełamywali się po jednym razie i do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebne były tie-breaki. W pierwszym do czterech triumfował Stefanos Tsitsipas, w drugim popis dał Hubert Hurkacz, który pozwolił rywalowi wygrać tylko jeden punkt.
Niestety w trzecim, decydującym secie, Polak "rozsypał" się i przegrał 1:6, dwukrotnie tracąc własne podanie. Pierwszego gema Hurkacz ugrał przy stanie 0:5. Całe spotkanie trwało 2 godz. i 19 min.
22-latek z Wrocławia wygrał w Dubaju dwa mecze. W pierwszym pokonał 6:3, 7:5 Corentina Mouteta z Francji. W środę Hurkacz sprawił sensację, pokonując rozstawionego z numerem jeden Japończyka, Keia Nishikoriego 7:5, 5:7, 6:2.