US Open. Novak Djoković wygrywa z Juanem Martinem del Potro. 14. wielkoszlemowe zwycięstwo Serba

Po trwającym około 3 godziny 15 minut finale Novak Djoković wygrał US Open. Serb pokonał w finale Juana Martina del Potre 6:3, 7:6(7:4), 6:3

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Gem za gem szli obydwaj zawodnicy. Duża w tym jednak zasługa niewymuszonych błędów. Bardzo często zarówno Djoković jak i del Potro albo nie trafiali w boisko (w tym królował Serb), albo trafiali w siatkę. Pierwsze siedem gemów pewnie kontrolowali zawodnicy, którzy akurat serwowali i wygrywali kolejne gemy. Przełamanie nastąpiło dopiero przy ósmej potyczce, którą na przewagi wygrał Djoković. Del Potro w tej części gry prowadził już 40:0, ale serbski tenisista wygrał następne pięć piłek, przez co zwyciężył w tym gemie, a kilka minut później wygrał seta.

Drugi set zaczął się bardzo podobnie do pierwszego, jednak z każdą kolejną piłką było widać, że Argentyńczyk jest bardzo zmęczony turniejem, przez co czasami brakowało pomysłu na zaatakowanie Serba, a jak już jakiś się pojawił, to nie wychodził del Potro. Zdecydowanie tego nie można było powiedzieć o Djokoviciu, który jakby z kolejnymi minutami zyskiwał sił. W drugim secie gra del Potro całkowicie się posypała, co skrzętnie wykorzystywał Djoković i punktował rywala. Argentyńczykowi, mimo dużych problemów w drugim i trzecim gemie, udało się się przełamać Djokovicia i powrócił do meczu, doprowadzając z 1:3 do 4:3 w tym secie. To zdecydowanie wyprowadziło z równowagi dwukrotnego zwycięzcę US Open, który pokrzykiwał i mocno gestykulował w kierunku swojego boksu. W ósmym gemie zawodnicy do końca nie chcieli odpuścić. Aż 21 minut grali tego gema, grali osiem razy na przewagi. Po tym morderczym gemie punkt mógł sobie dopisać Djoković.

Tenis. Iga Świątek wygrała kolejny turniej

Zawodnicy nie chcieli odpuścić i zwycięzcę tego seta trzeba było wyłonić w tiebreaku. W nim również bardzo długo i niemal łeb w łeb szli tenisiści, ale ostatecznie ze zwycięstwa w drugim secie cieszył się Djoković.

Trzeci set był dosyć wyrównany, chociaż był moment w którym urodzony w Belgradzie zawodnik, mógł odskoczyć del Potre. Djoković natomiast jakby trochę zlekceważył rywala, bo zamiast 4:1, zrobiło się 3:2, a następnie na 3:3. Serb jednak zdołał wskoczyć jeszcze na wysokie obroty i udało mu się wygrać kolejne gemy, a w ostateczności cały finał.

Djoković goni Nadala i Federera

Serb zdobył swój 14. wielkoszlemowy tytuł (trzeci w Nowym Jorku) i zrównał się ze swoim idolem Petem Samprasem. Na liście wszech czasów wyprzedza go tylko dwóch rywali - Rafael Nadal, który ma ich 17, oraz Roger Federer, który zwyciężył w 20 wielkoszlemowych turniejach.

Serena Williams ukarana. Amerykanka musi zapłacić 17 tysięcy dolarów