US Open. Hubert Hurkacz przeszedł trzy rundy eliminacji i zadebiutuje w drabince głównej

Hubert Hurkacz zagra w głównej drabince US Open. Polski tenisista z powodzeniem przeszedł trzy rundy eliminacji, dzięki czemu zaliczy kolejny - po tegorocznych Roland Garros i Wimbledonie - debiut wielkoszlemowy.

Bieżący rok układa się dla Huberta Hurkacza znakomicie. Wrocławianin bardzo szybko zamienił się z gracza challengerowego w regularnie występującego w najważniejszych turniejach. Podczas Roland Garros zaliczył wielkoszlemowy debiut, miesiąc później zagrał też w Wimbledonie. Do Nowego Jorku przyjechał z jasnym celem – przejść eliminacje US Open i dostać się do drabinki głównej. Udało mu się to nadzwyczaj łatwo.

Hurkacz nie miał w pierwszej rundzie żadnych problemów z Australijczykiem Johnem-Patrickiem Smithem (6:3, 6:2), a w drugiej poradził sobie z Jegorem Gerasimowem (7:6, 6:3). Ostatni pułap także był formalnością – Polak nie pozostawił złudzeń, komu należy się awans i gładko pokonał Hiszpana Portero Pedro Martineza (6:3, 6:3). Bez straty seta wywalczył awans do trzeciego z rzędu turnieju wielkoszlemowego. W pierwszej rundzie może trafić np. na Juana Martina del Potro lub Alexandra Zvereva.

Na trzy dni przed rozpoczęciem US Open wiadomo, że w grach singlowych wystąpi trójka polskich reprezentantów. U kobiet będą to Agnieszka Radwańska (na inaugurację zmierzy się z Niemką Tatjaną Marią) i Magda Linette (zagra z Sereną Williams), u panów – Hubert Hurkacz. W eliminacjach odpadli Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak.