Wimbledon. Angelique Kerber królową londyńskich kortów. Serena Williams bez szans w finale

Angelique Kerber udanie zrewanżowała się Serenie Williams za przegrany finał Wimbledonu 2016. Tym razem Niemka wygrała 6:3, 6:3 i zdobyła swój trzeci tytuł wielkoszlemowy. Amerykanka popełniała mnóstwo błędów, co w głównej mierze było przyczyną jej porażki.

Drabinka kobiet tegorocznego Wimbledonu dostarczyła mnóstwa niespodzianek. Jeszcze przed etapem ćwierćfinału odpadła cała pierwsza dziesiątka rozstawionych, co zdarzyło się po raz pierwszy w całej historii rozgrywek. Ostatecznie w finale zameldowały się powracająca po przerwie macierzyńskiej Serena Williams i Angelique Kerber.

>>> Pogrom faworytek. Po raz pierwszy w historii w ćwierćfinale nie zagra żadna z dziesięciu najwyżej rozstawionych

Serena Williams weszła w sobotni pojedynek z niewielkim opóźnieniem. Jej ataki były dość niemrawe i zupełnie nie wyrządzały szkody Kerber, która znakomicie spisywała się w defensywie. Niemka wywalczyła przełamanie, ale długo się nim nie nacieszyła, ponieważ kilkanaście minut później na tablicy wyników widniał już rezultat 3:3. W grze Amerykanki pojawiła się niedokładność – najpierw wpakowała prosty forehand w siatkę, chwilę potem popełniła podwójny błąd serwisowy. Na korcie trwał festiwal autowych zagrań Williams, wobec czego pierwsza partia padła łupem Kerber.

Tak jak w ćwierćfinałowym starciu z Camilą Giorgi Williams rozpoczęła drugą partię bardzo nakręcona. Zaciskała pięść po każdym wygranym punkcie, grała nieco rozważniej. Angelique Kerber wciąż trzymała jednak wysoki poziom. Przełamała Amerykankę w szóstym gemie i wyszła na prowadzenie 5:2. Nie pomyliła się przy swoim serwisie i po kilku zaciętych wymianach wykorzystała pierwszą piłkę mistrzowską.

>>> Iga Świątek wygrała juniorski Wimbledon!

Kerber rozegrała bardzo dobre spotkanie i potwierdziła, że w pełni zasługuje na tytuł Wimbledonu. Grała bardzo mądrze, świetnie spisywała się w defensywie, rozważnie wybierała kierunki uderzeń. Serena Williams mocno jej jednak pomogła. Amerykanka nie była sobą. Potrafiła zabłysnąć widowiskowym zagraniem , ale popełniała ogromną ilość niewymuszonych błędów. W całym meczu naliczono jej ich aż 24. Kerber – 5.

Rewanż za finał sprzed dwóch lat się udał. Angelique Kerber tym razem pokonała Serenę Williams na korcie centralnym w Londynie. Niemka zdobyła swój trzeci wielkoszlemowy tytuł – wcześniej wygrała Australian Open 2016 i US Open 2016. W dorobku brakuje jej już tylko trofeum Rolanda Garrosa.

Angelique Kerber (Niemcy, 12) – Serena Williams (USA) 6:3, 6:3

Więcej o: