Radwańska zagra z Azarenką o ćwierćfinał w Miami. Znamy godzinę meczu

Agnieszka Radwańska w czwartej rundzie turnieju WTA Premier Mandatory w Miami (pula nagród 7,972,535 dol.) zagra z Wiktorią Azarenką. Będzie to trzecie mecz na korcie Grandstand, drugim co do ważności. Polka i Białorusinka mecz zaczną najwcześniej o godz. 21.

Spotkanie Radwańskiej z Azarenką poprzedzone jest dwoma spotkaniami turnieju mężczyzn. Najpierw zmierzą się Australijczyk Thanasi Kokkinakis i Hiszpan Fernando Verdasco, a potem Amerykanin Sam Querrey i Kanadyjczyk Denis Shapovalov.

Radwańska z Azarenką zagra po raz 18 w cyklu WTA i do tej pory wygrała pięć pojedynków, a 12 razy przegrywała. Obie panie zmierzą się ze sobą po raz pierwszy od blisko czterech lat. Ich ostatnim pojedynkiem był ćwierćfinałowy mecz w Montrealu z 2014 roku, wygrany przez Radwańską 6:2, 6:2.

Azarenka, która w światowym rankingu jest dopiero 186., zagra swój dopiero szósty mecz w tym roku. Białorusinka opuszcza większość startów, bo cały czas toczy batalię o prawa do opieki nad swoim synem i nie opuszcza terytorium USA. Stąd też tak niska pozycja rankingowa. W Indian Wells na początku marca odpadła w drugiej rundzie, ale w Miami idzie jej już zdecydowanie lepiej. W turnieju gra od pierwszej rundy dzięki dzikiej karcie i pokonała kolejno: Catherine Bellis, Madison Keys i Anastasiję Sevastovą. W poniedziałek zmierzy się z Radwańską.

Polka do czwartej rundy turnieju w Miami awansowała po sensacyjnym zwycięstwie z Simoną Halep. Radwańska po bardzo dobrym meczu pokonała liderkę rankingu WTA 3:6, 6:2, 6:3.

"To jaskółka, a nie przełom"

- Cieszmy się z tego, że Agnieszka wygrała, miejmy nadzieję, że doprowadzi też do jakiejś nerwowości Azarenkę i może będziemy oklaskiwać Agnieszkę po przejściu do kolejnej rundy. Natomiast niepokojące jest to, że coraz więcej jest rywalek, które grają mocno i regularnie. To jest – niestety – dla Agnieszki zła wiadomość - analizował grę Polki Witold Domański, komentator Eurosportu. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Więcej o: