US Open. Przerwany marsz Marii Szarapowej. Rosjanka odpadła w czwartej rundzie

Maria Szarapowa pokazała swoje aspiracje do powrotu na szczyt dochodząc do czwartej rundy US Open, ale musiała w niej uznać wyższość Anastasiji Sevastovej. Rozstawiona z numerem 16 Łotyszka wygrała 5:7 6:4 6:2 i awansowała do drugiego z rzędu ćwierćfinału na Flushing
Meadows.

Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z oczekiwaniami. Szarapowa grała w swoim stylu, starała się atakować i posyłać bomby z końca kortu. Szybko przyniosło to skutek, ponieważ zdołała wyjść na prowadzenie 4:1. Choć Sevastova wyrównała na 5:5, w końcówce lepsza okazała się Rosjanka, która forehandowym winnerem zakończyła pierwszego seta na swoją korzyść.

Z biegiem czasu Szarapowa zaczęła popełniać coraz więcej błędów, a bardzo pomagała jej w tym rywalka, która walecznie dobiegała do niemal każdej piłki i prawie w ogóle się nie myliła. Doprowadziła tym samym do wyniku 3:1 i nie dała się przełamać do końca. Zwyciężczynię musiał więc wyłonić trzeci, decydujący set.

W nim Szarapowa miała jeszcze mniej do powiedzenia. Po kilku minutach gry przegrywała 0:3 ze stratą podwójnego przełamania i poprosiła o pomoc lekarza. Sevastova grała zaś znakomicie – popisywała się niebywałą regularnością i mieszała uderzenia topspinowe ze slajsami i skrótami. Po dwóch godzinach i 18 minutach wygrała 5:7 6:4 6:2 i awansowała do ćwierćfinału US Open drugi rok
z rzędu.

Zmierzy się w nim z reprezentantką gospodarzy, Sloane Stephens, dla której będzie to debiut w tej fazie rozgrywek. Amerykanka pokonała w czwartej rundzie Niemkę Julię Goerges 6:3 3:6 6:1.

Mimo porażki Szarapowa może być zadowolona z osiągniętego rezultatu. Swoją postawą pokazała, że po wpadce dopingowej i dyskwalifikacji zrobi wszystko, by ponownie dominować na światowych kortach. Póki co awansuje w rankingu WTA o 46 pozycji i w najnowszym zestawieniu będzie na 100. miejscu.

Agnieszka Radwańska odpadła z US Open