US Open. Denis Shapovalov pisze historię tenisa. Pierwszy taki wyczyn od 19 lat

Marat Safin miał 18 lat, kiedy w 1998 roku osiągnął czwartą rundę French Open. Od tamtej pory nie było tenisisty, który w tak młodym wieku zaszedłby tak daleko w turnieju wielkoszlemowym. Do US Open 2017 trzeba było czekać na kolejny wielki talent. Stał się nim Denis Shapovalov, który pokonując Kyle'a Edmunda awansował do najlepszej szesnastki turnieju. I to zaledwie w swoim debiucie na Flushing Meadows.

Shapovalov od pewnego czasu nie przestaje zadziwiać całego tenisowego świata. Wielu ekspertów zachwyca się jego talentem, a on nie pozostaje dłużny. Po zwycięstwie nad Rafaelem Nadalem w Montrealu, które mogło być uznane za szczęśliwe, w Nowym Jorku Kanadyjczyk udowadnia, że przyszłość będzie należeć do niego.

18-latek w żadnym ze swoich dotychczasowych meczów nie był wyraźnym faworytem. A jednak, w pierwszej rundzie pokonał dość łatwo Daniła Miedwiediewa, czym sprawił niespodziankę. Mimo gorszej ostatnio postawy Jo-Wilfrieda Tsongi, jego wyeliminowanie również trzeba nazwać małą sensacją.

Kolejny rywal, Kyle Edmund, miał sprawić dużo więcej problemów, ale po wygraniu pierwszego seta przegrał kolejne dwa i poddał mecz z powodu kontuzji. Oznacza to, że jesteśmy świadkami niebywałego osiągnięcia.

W 1998 Marat Safin miał 18 lat, kiedy osiągnął czwartą rundę French Open. Dziewiętnaście lat trzeba było czekać na następnego genialnego, bo śmiało można go tak nazwać, 18-latka. Shapovalov po raz pierwszy startuje na Flushing Meadows, a już zaszedł do 1/8 finału. Safin przez kilka lat był czołowym tenisistą świata, dlatego kwestią czasu wydaje się wielkoszlemowy tytuł Kanadyjczyka.

Czy może to nastąpić już w tym roku? Będzie to trudne do zrealizowania, ale Shapovalov sytuację ma wyborną. W górnej połowie drabinki oczy wszystkich kibiców skierowane są na Rafaela Nadala i Rogera Federera, w dolnej natomiast sytuacja jest bardzo nietypowa, bowiem nie ma tam już żadnego zawodnika z pierwszej dziesiątki rankingu ATP. To stwarza niepowtarzalną okazję 18-latkowi mieszkającemu na Bahamach, który może powtórzyć sukces Nadala z Roland Garros 2005 i wygrać turniej wielkoszlemowy, grając w nim po raz pierwszy.

Najpierw Denis będzie musiał jednak przejść kolejną trudną przeszkodę. Po drugiej stronie siatki stanie Pablo Carreno-Busta, rozstawiony w Nowym Jorku z numerem 12. Tradycyjnie, to Hiszpan będzie faworytem tego pojedynku, ale jeśli Shapovalov zagra na swoim optymalnym poziomie, ma wielkie szanse na awans do ćwierćfinału.

Zobacz wideo