US Open. Wielki powrót Marii Szarapowej. Simona Halep poza turniejem

Odpadnięcie wiceliderki światowego rankingu w pierwszej rundzie turnieju wielkoszlemowego byłoby ogromną sensacją, ale nie tym razem. Simona Halep pożegnała się z US Open po porażce 4:6 6:4 3:6 z powracającą po wpadce dopingowej Marią Szarapową.

Wielu osobom nie podobała się decyzja organizatorów US Open, którzy zdecydowali się dać dziką kartę Marii Szarapowej. Rosjanka po zażywaniu nielegalnego meldonium została zdyskwalifikowana w 2016 roku, a jej niedawny powrót na światowe korty wciąż budzi niechęć u licznych przeciwników dopingu. Na domiar złego 30-latka w pierwszej rundzie trafiła na rozstawioną z numerem drugim Rumunkę Simonę Halep, której sporo ludzi życzyło objęcia prowadzenia w rankingu.

Spotkanie finalistek French Open 2014 odbyło się podczas sesji wieczornej na Arthur Ashe Stadium i przebiegało tak, jak wszyscy się spodziewali. Szarapowa posyłała bomby z końca kortu, a Halep była głęboko cofnięta do defensywy i starała się kontratakować. W pierwszej partii doszło aż do pięciu przełamań, ale o jedno więcej na swoim koncie zapisała Rosjanka, która wygrała 6:4.

Drugi set był już bardziej wyrównany i wciąż toczył się pod dyktando bardziej utytułowanej tenisistki. Szarapowa grała w swoim stylu, ryzykownie i ofensywnie, ale mimo wszystko Halep odpierała dzielnie ataki i potrafiła wychodzić obronną ręką z najtrudniejszych piłek, dzięki czemu doprowadziła do remisu.

To było jednak wszystko, co mogła zrobić tego dnia wiceliderka światowego rankingu, ponieważ już na początku decydującej partii dała się przełamać i nie była w stanie odrobić straty. Szarapowa wygrała 6:4 4:6 6:3 i poprawiła statystykę na siedem zwycięstw w siedmiu meczach z Rumunką.

- Czasami zastanawiasz się, po co tyle grać i trenować w pocie czoła. Właśnie po to. Aby wrócić po tak długiej przerwie i ponownie cieszyć się ze zwycięstw – powiedziała po meczu wzruszona Rosjanka.

Przed rozpoczęciem turnieju dużo mówiło się o tym, że kilka zawodniczek ma możliwość zostać nowym numerem 1 rankingu. Najbliżej tego osiągnięcia była Halep, ale jej porażka w pierwszej rundzie zaprzepaściła te szanse.

Forma Szarapowej była natomiast wielką niewiadomą, a bukmacherzy nie dawali jej mimo wszystko zbyt wielkich szans w starciu z Halep. „Masza” pokazała jednak, że cały czas jest niebywale skuteczna i z pewnością będzie celowała w swój drugi tytuł na Flushing Meadows. W kolejnej rundzie zmierzy się z Węgierką Timeą Babos.

Więcej o: