Jerzy Janowicz wygrał, ale... jego zachowanie niepokoi

Jerzy Janowicz pokonał Andrieja Kuzniecowa 6:4, 3:6, 6:3 w 1. rundzie turnieju Mercedes Cup w Stuttgarcie. Więcej niż o dobrej grze Polaka mówi się jednak o jego dziwnym zachowaniu w trakcie spotkania.

W drugim secie, kiedy Janowiczowi wyraźnie nie szło, tenisiście z Łodzi zaczęły puszczać nerwy. Wykrzykiwał "kocham burgery", "uwielbiam pizzę", a także mówił o... Angeli Merkel. Nietypowe zachowanie zawodnika kosztowało go karną utratę punktu.

Później Polak spokorniał i skupił się na grze. Wyszło mu to tylko na dobre, bo w trzeciej, decydującej partii wygrał z Kuzniecowem 6:3 i wywalczył tym samym awans do kolejnej rundy. W niej jego rywalem będzie rozstawiony z dwójką Grigor Dimitrow. 

Zbigniew Boniek w "Wilkowicz Sam na sam": Bardziej to wyglądało jak obóz koncentracyjny, a nie mecz piłkarski. Wypchnięto nas na ten finał. Ja nie chciałem grać. I nie wziąłem grosza premii za to zwycięstwo