WTA Stanford. Kimiko Date-Krumm nie przestaje zadziwiać

O wieku kobiety wspominać nie wypada, ale Kimiko Date-Krumm dodaje to co najwyżej należnego respektu. 44-letnia Japonka w środę pokonała w I rundzie turnieju w Stanford 24. rakietę świata Niemkę Sabine Lisicki 1:6, 7:6 (7-4), 6:2.

Zwycięstwo 173. w światowym rankingu Date-Krumm jest tym bardziej niezwykłe, że Lisicki po świetnym początku prowadziła już 6:1, 4:1. Później jednak coś w jej grze się zacięło, a doświadczona rywalka wykorzystała swoją szansę.

Date-Krumm zaczęła swoją długą karierę w marcu 1989 roku, czyli... na pięć miesięcy przed narodzinami swojej środowej rywalki. Japonka wciąż gra, choć systematycznie spada w rankingu i by zagrać z Lisicki, musiała pokonać dwie rywalki w kwalifikacjach.

W drugiej rundzie rywalką Date-Krumm będzie rozstawiona z czwórką Czeszka Karolina Pliskova (WTA 11).

Największe tenisowe piękności, których nie znasz [ZOBACZ]

Więcej o: