Tenis. Kontrowersje wokół Serhija Stachowskiego. "Połowa tenisistek to lesbijki". "Nie pozwoliłbym córce grać"

Ukrainiec Serhij Stachowski wywołał kontrowersje wywiadem o homoseksualizmie w tenisie. "U nas w ATP jest normalnie, za to w WTA co druga to lesbijka" - powiedział między innymi. Dostał za to reprymendę od władz WTA i ATP.

Już w niedzielę o godz. 15 wielki finał Wimbledonu. Roger Federer zmierzy się z Novakiem Djokoviciem. Relacja z meczu na żywo w Sport.pl.

29-letni Stachowski do tej pory był najbardziej znany z tego, że w 2013 wyeliminował z Wimbledonu Rogera Federera. Z obecnego turnieju w Londynie Ukrainiec - 49. zawodnik ATP - odpadł w pierwszej rundzie, a teraz głośno o nim z innych powodów. Ukraiński dziennikarz zapytał go podczas wywiadu jako "zawodnika znanego z otwartości i gotowości do dyskusji nawet na niewygodne tematy" o mniejszości seksualne w tenisie.

"W ATP mamy normalną atmosferę. To jest taki zamknięty krąg, że gdyby coś było na rzeczy - już byśmy wiedzieli. Kiedyś mówiło się o Gasquecie, Nadalu czy nawet Federerze. Nie dam sobie ręki uciąć za każdego tenisistę z ATP czy za ludzi związanych z męskim tenisem, ale jestem pewien, że w czołowej setce nie ma homoseksualistów" - powiedział Stachowski w wywiadzie dla strony XSport.ua. Dziennikarz przytoczył mu wówczas słowa Martiny Navratilovej, która powiedziała, że dziwi ją brak coming outów w męskim tenisie. "Ona nie ma pojęcia, czym jest męski tenis i nie ma z nim nic do czynienia. Za to w cyklu WTA co druga to lesbijka. Wyobrażasz sobie? Połowa. Dlatego ja na pewno nie poślę córki, żeby grała w tenisa" - mówi Stachowski. O jego wypowiedzi zrobiło się głośno, gdy wywiad przetłumaczył serwis letsecondserve.com. Ukrainiec został już upomniany przez władze WTA i ATP.

Największe tenisowe piękności, których nie znasz [ZOBACZ]

źródło: Okazje.info

Więcej o: