Tak relacjonowaliśmy pojedynek Radwańskiej z Szarapową
Pierwszy set stał pod znakiem przełamań i świetnych returnów. Zaczęło się źle, Radwańska przegrała już swój pierwszy serwis, ale jak się później okazało, z podaniem przeciwniczki radziła sobie dużo lepiej. Siedem pierwszych gemów to same przełamania.
Przełomowy był gem ósmy, gdy serwowała Rosjanka. Zgodnie z logiką tego meczu, Radwańska szybko objęła prowadzenie 40:0, ale wtedy coś się zacięło. Dwa błędy naszej tenisistki oraz świetne uderzenia rywalki sprawiły, że to ona wyszła na prowadzenie 5:3.
Kolejne dwa gemy przebiegały w logiczny dla tenisa sposób. Swojego gema wygrała Radwańska, swoje niestety wygrała również Szarapowa, która wykorzystała już pierwszą piłkę setową.
Drugi set znowu rozpoczął się od przełamania, a przełamaną była Radwańska. Niestety nie potrafiła szybko odpowiedzieć rywalce, a co gorsza, przegrała również kolejny swój serwis. Szybko zrobiło się 0:4. Polka pierwszy punkt zdobyła dopiero w piątym gemie. Przy stanie 2:5 byliśmy świadkami niesamowitego gema. Trwał on około 15 minut, a Radwańska pokazała niezwykły charakter. Obroniła sześć piłek meczowych! A później wykorzystała pierwszego break pointa i nadal była w grze. Ale na krótko. W kolejnym gemie Polka traciła swoje podanie i przegrała 3:6.