Turniej ATP w Montrealu. Janowicz przegrał z Nadalem w III rundzie

Jerzy Janowicz nie wykorzystał wielkiej szansy - w pierwszym secie prowadził z Rafaelem Nadalem 6:5 i serwował, w drugim wygrywał już 3:0. Obie partie Polak jednak przegrał i po dramatycznym meczu (6:7, 4:6) żegna się z turniejem w Montrealu.

W pierwszym secie obaj tenisiści grali gem za gem aż do stanu 5:5. W jedenastym gemie Janowicz przełamał faworyzowanego Hiszpana i serwował, by wygrać partię. Przy stanie 30:30 miał do skończenia prostego smecza, trafił jednak w siatkę. Kolejną akcję wygrał Nadal i doprowadził do tie-breaka.

W ostatnim gemie pierwszego seta Janowicz szybko wyszedł na prowadzenie 5:2 (jeden mini-break), Nadal wykorzystał jednak oba podania i zrobiło się 5:4. W tym momencie do wygrania seta Polakowi wystarczyły dwa skuteczne serwisy - obie akcje wygrał jednak Nadal i to on triumfował w pierwszej partii. Co ciekawe, Janowicz w tie-breaku ani razu (!) nie trafił w kort pierwszym serwisem.

Gdy wydawało się, że łodzianin w drugim secie wyjdzie na kort podłamany, koncentrację stracił... Nadal. Janowicz szybko przełamał Hiszpana i zrobiło się 3:0. Triumfator tegorocznego Rollanda Garrosa szybko wziął się do pracy i doprowadził do wyrównania. W końcówce seta kolejny raz przełamał naszego tenisistę i wygrał drugą partię do czterech. Mecz trwał godzinę i 51 minut.

Janowicz bez formy?

Przed spotkaniem z Nadalem Janowicz przyznawał, że nie jest zadowolony ze swojej formy i awans do III rundy singla traktuje jak sukces. Polak w kanadyjskim turnieju zarobił 90 punktów do rankingu ATP, dzięki czemu w poniedziałek awansuje na 14. miejsce. - Najważniejsze dla mnie było, żeby w ogóle zagrać parę meczów przed samym US Open. Zagrałem już trzy, w tym dwa ciężkie, długie. Pierwszy turniej, w kiepskiej formie i jestem w trzeciej rundzie. Wydaje mi się, że powinienem się z tego cieszyć - mówił po środowym meczu w rozmowie z serwisem SportoweFakty.pl.

W meczu z Nadalem zaprezentował się bardzo korzystnie - wielokrotnie to on prowadził wymiany, kilkanaście razy zaskoczył Hiszpana pięknymi dropszotami i dobrymi forhendami. Szalę przeważyła największa bolączka Polaka - niewymuszone błędy - Janowicz popełnił ich ponad 40. Miał też aż dziewięć podwójnych błędów serwisowych.

W ćwierćfinale przeciwnikiem Nadal będzie zwycięzca pojedynku Nishikori - Gasquet.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

Więcej o: