ATP. Murray chce więcej testów antydopingowych

Dla tenisistów i tenisistek sezon powoli zbliża się do końca. Przerwa nie będzie jednak zbyt długa, gdyż już niedługo będą musieli rozpocząć przygotowania do Australian Open. Andy Murray przekonuje, że tę przerwę trzeba wykorzystać na poprawę systemu antydopingowego w tenisie.

W świecie sportu coraz głośniejsze są dyskusje na temat rasizmu, czy dopingu. Wyraź swoje zdanie na ten temat na naszym Facebooku! ?

Numer trzy światowego tenisa, Szkot Andy Murray jest przekonany, że w świetle ostatnich zawirowań na temat stosowania dopingu w przeróżnych dyscyplinach w tenisie powinno się wzmożyć kontrole antydopingowe. Czy po tym, jak zamieszanie wokół Armstronga zniszczyło wizerunek kolarstwa podobny los może czekać tenis? Mistrz olimpijski w tenisie ziemnym chce temu zapobiec.

-Miałem w tym roku może 4 czy 5 testów krwi, ale o wiele częściej pobierano mój mocz. Nie mam jednak do nikogo pretensji. W obliczu tego, co zrobił Armstrong i tego jak długo udawało mu się to ukrywać takie testy są w pełni zrozumiałe. Ta sprawa to wstyd dla całego sportu - komentuje Andy Murray.

Tenisista przypomina jednocześnie, że on i jego koledzy uprawiają sport, który nie jest, tak jak kolarstwo, czysto wytrzymałościowy. Pewnych rzeczy jak serwis, czy technika dopingiem poprawić się nie da, więc niedozwolone środki nie tylko mogą zaszkodzić, ale w praktyce też ciężko by komukolwiek pomogły.

-Pamiętajmy, że w kolarstwie psychika i wytrzymałość grają główną rolę. Dzięki temu dużo łatwiej jest wygrać Tour de France, gdy zażywasz doping, u nas wielu rzeczy trzeba się po prostu nauczyć. Jestem przekonany, że tenis wśród tych najlepszych jest w stu procentach czysty, ale rozumiem, że wszyscy chcą mieć pewność - przyznaje Szkot.

Co sądzisz o coraz częstszych dyskusjach na temat dopingu w sporcie? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Więcej o: