Puchar Davisa. Janowicz przegrał ze zmęczeniem, Polska - Chorwacja 1:3

Jerzy Janowicz grał znacznie lepiej niż w piątek, wygrał dwa pierwsze sety, ale ostatecznie przegrał z Marinem Ciliciem 6:3, 7:6 (7-5), 4:6, 1:6, 3:6. Chorwacja zagra we wrześniu o powrót do Grupy Światowej, a Polska na kolejny sezon zostanie w I Grupie Euro-Afrykańskiej.

W niedzielę zobaczyliśmy odmienionego Janowicza, ale sił starczyło mu tylko na niespełna trzy sety walki. Gra Polaka posypała się, gdy pierwszy raz dał się przełamać w kluczowym momencie trzeciej partii, czwartą oddał walcząc tylko na początku, by postawić wszystko na ostatnią. Przed decydującym setem na chwilę zszedł do szatni, zmienił koszulkę i znów toczył wyrównany bój, w którym poległ dopiero w samej końcówce.

Janowicz zaskoczył wszystkich

Choć Janowicz (ATP 21) w światowym rankingu znajduje się pięć miejsc wyżej, to zdecydowanym faworytem meczu był Cilić. Co prawda łodzianin wygrał ich jedyne dotychczasowe spotkanie w 2012 roku w Paryżu, ale w tym sezonie to Chorwat triumfował w dwóch turniejach i gra tenis życia, a Janowicz startuje w kratkę. Po dobrych występach w Rotterdamie i Montpellier szybko odpadał w Indian Wells i Miami. W piątek w kiepskim stylu przegrał z 17-letnim Borną Coriciem. Bukmacherzy płacili 1,3 za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo Cilicia i aż 3 zł za wygraną Polaka.

Tymczasem przez dwa pierwsze sety wydawało się, że Janowicz jest w formie i mógłby śmiało powalczyć z najlepszymi zawodnikami świata. Skuteczny, podejmujący właściwe decyzje w wymianach, a co najważniejsze skoncentrowany niemal od początku do końca. Kilka razy zdenerwował się po krzywdzących decyzjach liniowych, ale ani przez moment nie przestawał walczyć, nawet przegrywając 1:5 w tie-breaku drugiego seta.

Chorwat zlekceważył Janowicza?

Cilić zaczął mecz spokojnie, co szybko zostało wykorzystany przez Janowicza. W pierwszym gemie Chorwat wyratował się ze stanu 15:40, ale w piątym dał się przełamać. Co znamienne, decydujący punkt Janowicz zdobył bekhendem, który ma znacznie słabszy niż forhend. Odgrywanie w lewy narożnik kortu było jednym z głównych elementów taktyki Coricia w piątek, w niedzielę nie dawało już tak prostych punktów.

Publiczność, najliczniejsza w ten weekend na Torwarze, od początku mocno wspierała Janowicza, a po kolejnych udanych zagraniach Polaka rozlegały się gromkie owacje. Seta zakończyło drugie przełamanie dla Janowicza przy stanie 5:3.

Cuda w tie-breaku

W drugiej partii Polak wciąż ani na moment nie dał się zdominować rywalowi. Świetnie serwował, znakomicie wybierał kierunki i moment ataku, funkcjonowały też dropszoty, które w piątek trafiały często w dolną połowę siatki.

Tenisiści walczyli gem za gem bez przełamań, choć obaj mieli na nie szanse. Cilić w trzecim gemie prowadził 30:0, a Janowicz w ósmym, prowadząc 4:3, zmarnował aż pięć break-pointów.

Niesamowity przebieg miał tie-break. Po kilku błędach Janowicz przegrywał już 1:5, ale nie dał za wygraną, zagrał serię świetnych piłek w tym dwa skróty. Po drugim z nich Cilić wylądował na kolanach, a Polak wzniósł ręce do góry w geście triumfu.

Zmęczenie wzięło górę

Pierwsza chwila słabości przytrafiła się Janowiczowi dopiero w trzecim secie. Mniejsza skuteczność z pierwszego serwisu i widoczne zmęczenie Polaka dały Ciliciowi przełamanie przy stanie 5:4, równoznaczne ze zdobyciem kontaktowego seta.

Kolejny Chorwat skończył szybko, gdyż zmęczony Janowicz po przełamaniu na 1:3 podjął słuszną decyzję o zmobilizowaniu reszty sił na decydującą partię. Przed nią udał się do szatni, zmienił też koszulkę i przez moment wydawało się, że odżył. Do stanu 3:3 walczył w każdym gemie, także po podaniu rywala, ale wówczas znów stracił podanie. Cilić nie mógł już tego wypuścić z rąk i kilka minut później wykorzystał pierwszą piłkę meczową.

Piąty mecz decyzją kapitanów obu drużyn nie odbędzie się, gdyż spotkanie jest już rozstrzygnięte. Porażka z Chorwacją oznacza, że Polska kończy rozgrywki Pucharu Davisa w tym roku i na kolejny sezon zostanie w I Grupie Euro-Afrykańskiej. Rywale we wrześniu zagrają baraż o awans do Grupy Światowej.

Więcej o: