Wimbledon. Kvitova popłakała się na spotkaniu z rodaczkami

Petra Kvitova została w sobotę trzecią w historii Czeszką która wygrała singlowy turniej kobiet na kortach Wimbledonu. - Były takie szczęśliwe. Popłakałam się, gdy je spotkałam - powiedziała Kvitova o Martinie Navratilovej i Janie Novotnej, poprzednich triumfatorkach najstarszego turnieju tenisowego.

Decydująca faza Wimbledonu: mężczyźni ? kobiety ?

Navratilova wygrywała Wimbledon dziewięć razy (ostatni raz w 1990), a Novotna raz, w 1998 roku. Obie były tenisistki oglądały sobotni finał Wimbledonu w którym Petra Kvitova pokonała Rosjankę Marię Szarapową 6:3, 6:4.

Po meczu doszło do spotkania Kvitovej z jej utytułowanymi rodaczkami. - Były takie szczęśliwe. Popłakałam się, gdy je spotkałam - relacjonowała w rozmowie z dziennikarzami mistrzyni. - Ciężko znaleźć słowa, gdy widzi się tak świetne zawodniczki w loży honorowej. To bardzo miłe, że oglądały mnie na korcie i wspierały mnie. Wyściskałyśmy się - dodała.

W zeszłym roku Kvitova odpadła z Wimbledonu w półfinale, po porażce z Sereną Williams. - Przed rokiem nie miałam zbyt wielu szans na wygraną, Serena grała tak dobrze. Tak, byłam też młoda i nawet nie pomyślałam, że mogę z nią wygrać. Dziś czułam, że mogę wygrać - mówiła Kvitova. - Przy ważnych punktach grałam dobrze. Zdobywałam decydujące punkty - dodała, pytana o klucz do sukcesu.

- Mam nadzieję, że ten sukces mnie nie zmieni. Nie mogę sobie wyobrazić, jak to się potoczy. Tu wszystko będzie ok., ale kiedy przylecę do domu, nie mam pojęcia, czego się spodziewać - wyznała 21-letnie Czeszka.

Wygrała Wimbledon, po czym padła na kolana [GALERIA]

Więcej o: