Radwańska o Kubocie: Łukasz ma szansę na ćwierćfinał

- Łukaszowi zwycięstwo z Monfilsem należało się bez dwóch zdań, zagrał bardzo dobrze, odważnie. Widać, że akcje serwis-wolej ma opanowane do perfekcji - mówi Sport.pl Agnieszka Radwańska komentując awans Łukasza Kubota do 1/8 finału Wimbledonu.

Wimbledon: 1/8 finału mężczyzn ? 1/8 finału kobiet ?

Kubot pokonał w sobotę w III rundzie Gaela Monfilsa 6:3, 3:6, 6:3, 6:3 i w poniedziałek zmierzy się z Hiszpanem Feliciano Lopezem o pierwszy w karierze singlowy ćwierćfinał Wielkiego Szlema.

- Mógł trafić o wiele gorzej, a Lopez [ATP 44] nie jest taki zły. Jeśli zagra z nim tak, jak dziś z Monfilsem, ma szansę - mówiła Radwańska po swoim meczu deblowym. Polka w parze ze Słowaczką Danielą Hantuchovą pokonała w sobotę wieczorem w I rundzie Austriaczki Sandrę Klemenschits i Tamirę Paszek 6:3, 6:2.

Radwańska opowiadała, ze spotkanie Łukasza oglądała z tarasu restauracji dla zawodników na kortach - widać z niej doskonale kort numer trzy, na którym rywalizował Kubot. - To jest najlepszy kort na Wimbledonie. Łukaszowi zwycięstwo z Monfilsem należało się bez dwóch zdań, zagrał bardzo dobrze, odważnie. Widać, że akcje serwis-wolej ma opanowane do perfekcji - stwierdziła Radwańska.

Wimbledon. Najlepsze gemy polskiego, męskiego tenisa od 30 lat

W czwartek Agnieszka sensacyjnie przegrała w II rundzie singla z Petrą Cetkovską. W sobotę Czeszka pokonała Anę Ivanović i jest już w1/8 finału. Czy to, i wiele innych niespodzianek u kobiet, poprawiło nastrój? - To dla mnie żadne pocieszenie. No może tylko, że okazało się, że Czeszka trzyma poziom. Nie tylko ze mną zagrała dobrze. Widocznie z Ivanović też - stwierdziła rozstawiona w singlu z 13. tenisistka. W dniu porażki z Cetkovską mówiła jednak, że "sama zawaliła mecz, a rywalka niczego nie grała". - Ona grała solidnie, równo, bez wzlotów i upadków, ale to ja nie wykorzystałam szansy, bo prowadziłam - wyjaśniała w sobotę.

Pytana o debla, tradycyjnie lekko wzruszyła ramionami. - Debel, to debel, na pocieszenie. Zobaczymy co będzie, na trawie różnie bywa, nie da się nic przewidzieć - stwierdziła.

W niedzielę, tradycyjnie na Wimbledonie wolną od meczów, zamierza rano trenować, potem iść na siłownię, a następnie na zakupy. Wieczorem być może wybierze się gdzieś na miasto.

Do Londynu nie przyjechał w tym roku Robert Radwański, ojciec i trener Agnieszki. Jak sprawy trenerskie będą wyglądały po Wimbledonie? - Ja się na ten temat nie wypowiadam. Na razie tutaj jestem z Tomkiem [Wiktorowskim]. Chwilowa przerwa od taty. Bez komentarza - odparła Agnieszka.

Po Wimbledonie wraca do Krakowa, bo choć formalnie są wakacje, będzie nadrabiać zaległości na studiach. Ma umówione indywidualne zaliczenia na II roku AWF.

Urszula Radwańska, młodsza siostra Agnieszki, która odpadła z debla, do Krakowa leci już w niedzielę, bo za tydzień wyjeżdża do Francji na dwa małe turnieje ITF na nawierzchni ziemnej. Kilka dni wcześniej Urszula mówiła polskim dziennikarzom, że do Francji wybiera się z mamą.

Galeria ze zwycięstwa Kubota! Żeby obejrzeć kliknij zdjęcie

 

"Gra Kubota przypomina najlepsze lata tenisa" - mówi Wojciech Fibak ?

Więcej o: