Wimbledon. U Kubota na razie remis. W sobotę ciąg dalszy

Łukasz Kubot walczy z Gaelem Monfilsem o 1/8 finału Wimbledonu. W piątek przy stanie 6:3, 3:6, 3:3 i 40:40 ich mecz przerwano z powodu deszczu. - Łukasz ma dużą szansę na zwycięstwo - twierdzi Wojciech Fibak.

Wimbledon: III runda mężczyzn ? III runda kobiet ?

Padać zaczęło akurat w momencie, gdy Kubot (ATP 91) zepsuł prosty wolej, mogący dać mu przełamanie serwisu Francuza i prowadzenie w trzecim secie 4:3. Monfils, ósmy tenisistka rankingu ATP, odegrał piłkę przez środek kortu, ale Łukasz nie trafił czysto i posłał ją w siatkę. Po godzinnym oczekiwaniu, organizatorzy zdecydowali wieczorem, że odwołują mecze. Będą kontynuowane w sobotę. Pogoda powinna sprzyjać, bo wreszcie ma być ciepło i słonecznie.

Monfils to najwyższa półka, ale Kubot jest w życiowej formie i uwierzył w siebie

Trudno powiedzieć, komu bardziej pomoże przerwa. Kubot ma w nogach więcej meczów, bo w Londynie gra od kwalifikacji, stoczył też w I rundzie długi pięciosetowy pojedynek z Arnaudem Clementem. Ale z drugiej strony, Monfils sprawiał w piątek momentami wrażenie dość łatwego celu. W pierwszym secie nie radził sobie ani z serwisem Polaka ani z jego świetnymi wyjściami do siatki. Kubot, tak jak zapowiadał, konsekwentnie atakował, nie zrażały go minięcia Francuza, bo wiedział, że na dłuższą metę, ofensywa mu się opłaci. I rzeczywiście przełamał podanie rywala aż trzykrotnie (sam dał się przełamać raz). W drugiej partii Francuz nieco odżył, zaczął przyzwyczajać się do nietypowej taktyki przeciwnika, pomagał mu pewniejszy serwis i to on zgarnął seta. Deszcz lunął, gdy rozstrzygało się kto zapanuje nad setem trzecim. Mógł nim być Łukasz, bo właśnie dobierał się do serwisu Monfilsa. Co będzie dalej?

- Łukasz ma dużą szansę na zwycięstwo. Gael nie gra nadzwyczajnie, nieźle się broni, przeszkadza, ale ta ofensywa Łukasza na trawie, może go w końcu przytłoczyć - komentował Wojciech Fibak.

Celebryci i barwne postaci na trybunach Wimbledonu [ZDJĘCIA]

Więcej o: