Wimbledon. Ambasada zaoferowała Pironkowej apartament

Tenisistka Cwetana Pironkowa z powodu zaskakującego awansu do półfinału wielkoszlemowego Wimbledonu nie miała gdzie mieszkać. 22-letnia Bułgarka nie spodziewała się, że będzie musiała zostać w Londynie aż tak długo, a wszystkie pokoje hotelowe były zajęte. Z pomocą przyszła ambasada jej ojczyzny, która zaoferowała zawodniczce i rodzinie apartament w ekskluzywnej dzielnicy.

Pironkowa sensacyjnie awansowała do półfinału turnieju eliminując wcześniej m.in. Venus Williams. Bułgarka do momentu starcia z Wierą Zwonariewą w 1/2 finału nie straciła na Wimbledonie nawet seta! Zawodniczka, która nigdy wcześniej nie przeszła drugiej rundy w Wielkim Szlemie, nie spodziewała się, że będzie musiała zostać w Londynie aż do tak późnej fazy turnieju.

Hotel zarezerwowała sobie tylko na kilka dni, a gdy chciała przedłużyć swój pobyt okazało się, że nie ma wolnych pokojów: - Nie było żadnego miejsca, w którym mogłabym się zatrzymać, gdyż hotele w tym okresie są bardzo bardzo oblegane i nikt nie ma żadnych pokojów - wyznała Pironkowa.

Tenisistka zwróciła się do prezesa swojej krajowej federacji tenisowej, a ten z kolei skontaktował się z ambasadą Bułgarii w Londynie. Ta rozwiązała sprawę w rekordowym czasie. - Oczywiście nie było żadnego problemu. Zaoferowali nam za darmo apartament w pięknej okolicy Londynu - w Południowym Kensington. Mieszkamy tam z moją rodziną już prawie dziesięć dni - powiedziała tenisistka, która zaznaczyła, że na przyszłoroczne zawody zarezerwuje już dłuższy pobyt w hotelu.

Pironkowa przegrała ze Zwonariewą w półfinale Wimbledonu ?

Więcej o: