Wimbledon. Zwonariewa: Muszę koncentrować się na sobie

- Nigdy nie wiesz, czego się po niej spodziewać - mówi o swojej półfinałowej rywalce Cwetanie Pironkowej Rosjanka Wiera Zwonariewa. - Dlatego zaczynasz myśleć zbyt dużo na korcie i tracisz swój rytm. Muszę skoncentrować się na sobie - dodaje.

Taki skład półfinału jest sensacją. 82. w światowym rankingu Pironkowa pokonała we wtorek pięciokrotną triumfatorkę Venus Williams 6:2, 6:3 i w tegorocznym Wimbledonie nie straciła nawet seta! W czwartek w półfinale zmierzy się z rozstawioną z 21. numerem Wierą Zwonariewą, która sprawiła nie mniejszą niespodziankę eliminując Belgijkę Kim Clijsters.

Faworytką bukmacherów jest wyżej notowana i bardziej doświadczona Rosjanka, ale to 22-letnia Bułgarka powinna mieć w tym spotkaniu przewagę psychologiczną. W jedynym dotychczasowym meczu obu zawodniczek nie dała Zwonariewej szans, wygrywając na turnieju w Moskwie w 2009 roku 6:0, 6:2. Ponadto, w tegorocznym turnieju wyeliminowała już trzy Rosjanki: Annę Lapuszczenkową, Wierę Duszewinę i Reginę Kulikową.

- Trudno przewidzieć, co zrobi na korcie - komplementuje rywalkę 25-letnia Zwonariewa. - Nigdy do końca nie wiesz, czego się spodziewać, dlatego tracisz rytm. Wtedy zaczynasz myśleć za dużo na korcie. Wiem, że w tym meczu muszę się skoncentrować na sobie, nieważne, co ona będzie próbowała zrobić - analizuje Rosjanka przed półfinałem.

Zwyciężczyni zagra w sobotę z lepszą z drugiej półfinałowej pary: Sereną Williams lub sensacyjną Czeszką Petra Kwitową.

Specjalny tenisowy serwis o Wimbledonie ?

Więcej o: