Wimbledon. Radwańska w II rundzie. Wiktorowski: Są elementy do poprawy

- Agnieszka musi dwie-trzy małe rzeczy wyeliminować w kontekście kolejnego meczu, jeśli w Wimbledonie 2016 chce dojść daleko - powiedział trener Tomasz Wiktorowski. Ale o szczegółach mówić nie chciał.

Po meczu Radwańskiej trudno jest powiedzieć cokolwiek pewnego o formie Polki. Przed Wimbledonem wygrała dwa mecze i dwa przegrała, ale prześladował ją deszcz. W Londynie także pada. Na szczęście mecz z Kozłową zaplanowano na jedynym korcie z dachem.

- Ulga? Może nie ulga, ale ułatwienie ze strony organizatorów dla tych par, które zostały przeniesione na Kort Centralny. To daje pewność i eliminuje wszystkie niewiadome co do planowania dnia. To bardzo ważne - przyznał Wiktorowski.

Kozłowa zaczęła mecz od mocnych ataków, ale szybko stało się jasne, że nie zdoła utrzymać takiej siły i precyzji przez kolejne gemy. Radwańska nie była bezbłędna, a i tak mecz wygrała na luzie, w godzinę i trzy minuty.

- W takich meczach sekret jest jeden. Należy skupić się na sobie, swoim tenisie i na tym co było ćwiczone na kortach treningowych. W dużym stopniu Agnieszka to zrealizowała, ale nie wszystko w stu procentach. Musi dwie-trzy małe rzeczy wyeliminować w kontekście kolejnego meczu jeśli chce tu, w Wimbledonie 2016, dojść daleko - powiedział Wiktorowski. Nie dał się jednak namówić, na dokładniejszą analizę.

W II rundzie o formie Radwańskiej nie dowiemy się zapewne dużo więcej. Rywalką Polki będzie Ana Konjuh (WTA 103), z którą nie grała dotąd nigdy. Chorwatka pokonała Karin Knapp 6:3, 6:3.

Ana Ivanović i Eugenie Bouchard i inne tenisistki w wieczorowych kreacjach [ZDJĘCIA]

źródło: Okazje.info

Więcej o: