Wimbledon. Agnieszka Radwańska zaczyna turniej. Chyba że się rozpada

Agnieszka Radwańska ma zagrać we wtorek w I rundzie Wimbledonu z Ukrainką Kateryną Kozłową (WTA 97). Na popołudnie zapowiadane są jednak opady deszczu

Organizatorzy zaplanowali mecz Polki jako trzeci na korcie numer 2, czyli trzeciej co do prestiżu arenie turnieju. Przed Radwańską na trawę wyjdą mężczyźni i to nie jest dobra wiadomość, bo oba mecze mogą się przeciągnąć.

Bohaterami obu będą młodzi Australijczycy, obaj rozstawieni. Najpierw Nick Kyrgios (15) zmierzy się z Radkiem Stepankiem, a następnie Bernard Tomić z Fernando Verdasco. Zarówno Czech jak i Hiszpan to doświadczeni zawodnicy, jest spora szansa na to, że mecze potrwają dłużej niż trzy sety. A jeśli tak się stanie, mecz Radwańskiej może przerwać deszcz.

W tej chwili nad kortami świeci piękne słońce, ale prognozy BBC oraz organizatorów są zgodne: późnym popołudniem nad Wimbledon napłyną deszczowe chmury znad Irlandii i padać będzie z prawdopodobieństwem sięgającym 70 procent. A to w języku prognoz oznacza: prawie na pewno.

W tym przypadku polscy kibice powinni trzymać kciuki, aby deszcz spadł zanim Radwańska wyjdzie na kort. Polka w trzech ostatnich turniejach (Roland Garros, Birmingham, Eastbourne) odpadała w meczach, które były przerywane przez deszcz. Dwukrotnie wygrywała pierwszego seta i miała przewagę w drugim, ale w obu przypadkach - z Cwetaną Pironkową w Paryżu i Dominiką Cibulkovą w Eastbourne - po powrocie na mokry kort nie mogła odnaleźć swojego rytmu. Drugi trener Polki Dawid Celt przyznał wprost: Agnieszka w takich sytuacjach się gubi .

Co jeszcze warto zobaczyć we wtorek? Na Korcie Centralnym pierwsze mecze zagrają Serena Williams i Andy Murray. Amerykanka zmierzy się ze szwajcarską kwalifikantką Amrą Sadiković, a faworyt gospodarzy z rodakiem Liamem Broady'm.

Nieoczekiwanie jako trzeci mecz na najważniejszej arenie wybrano spotkanie Karoliny Woźniackiej z rozstawioną z numerem 13. Swietłaną Kuzniecową. Dunka długo leczyła kontuzję, spadła w rankingu a w losowaniu miała pecha. Jej spotkanie z Rosjanką to niekwestionowany hit I rundy, ale Kort Centralny zwyczajowo przeznaczony jest dla najwyżej rozstawionych zawodników. Jak widać, od niektórych sztywnych reguł można zrobić ustępstwo nawet na Wimbledonie.

Ana Ivanović i Eugenie Bouchard i inne tenisistki w wieczorowych kreacjach [ZDJĘCIA]

Czy Radwańska dotrze do półfinału?
Więcej o: