Wimbledon. Szymanik: Janowicz i Kubot zmierzą się w ćwierćfinale

- Mogę się przedstawiać jako wróżka - żartuje Radosław Szymanik po awansie Łukasza Kubota do 1/8 finału Wimbledonu. Kapitan reprezentacji Polski przewidział, że Kubot i Jerzy Janowicz awansują do tej fazy najstarszego tenisowego turnieju. - Moja kolejna wróżba to polski ćwierćfinał - mówi Szymanik.

W piątek w trzeciej rundzie Wimbledonu 22. w rankingu ATP Jerzy Janowicz pokonał 7:6, 6:3, 6:4 notowanego na 16. miejscu Nicolasa Almagrę. W sobotę Łukasz Kubot sprawił jeszcze większą niespodziankę. 130. zawodnik światowego rankingu ograł klasyfikowanego na 27. pozycji Benoit Paire'a 6:1, 6:3, 6:4.

Świetnie znający obu naszych tenisistów Szymanik przewidział ich sukcesy. - Nadal jestem optymistą, uważam, że będziemy mieli polski ćwierćfinał - mówi teraz. - Jedyną rzeczą, która trochę mnie niepokoi, jest kontuzja Łukasza. Coś mu się stało w nogę, wziął przerwę lekarską, jeszcze nie wiem, czy to coś groźnego. Starałem się skontaktować z Marcinem Matkowskim, ale nie odbiera telefonu. Nie chcę na razie rozważać, czy będzie konieczne odpuszczanie przez Łukasza debla [gra w parze właśnie z Matkowskim], wiem tylko, że jeśli będzie zdrowy, to na pewno będzie faworytem meczu z Adrianem Mannarino - mówi Szymanik.

Notowany na 111. miejscu w rankingu ATP Francuz jest zawodnikiem mniej znanym niż Juergen Melzer, z którym w 1/8 finału zmierzy się Jerzy Janowicz. - Mannarino rzeczywiście nie jest znany szerszej grupie kibiców. Jego awans do czwartej rundy to zaskoczenie, nie będzie miał nic do stracenia, ale Łukasz jest zdecydowanie lepszy. Mannarino to wszechstronny gracz, który jednak raczej trzyma się z tyłu kortu. Łukasz będzie wywierał presję, chodził do przodu i skracał wymiany. Mannarino będzie miał bardzo, bardzo ciężko - ocenia Szymanik. - Mówiłem, że Kubot będzie faworytem z dużo lepszym niż Mannarino Paire'em, więc teraz będzie zdecydowanym faworytem. Oczywiście trzeba Francuza szanować, nie wolno mówić, że Łukasz jest już w ćwierćfinale, ale ja twierdzę, że ma wielką szansę na zwycięstwo - podkreśla Szymanik.

Kapitan polskiej kadry wyżej ceni umiejętności rywala Janowicza. - Melzer to świetny deblista [wygrał m.in. Wimbledon i US Open], ma też bardzo dobrą historię singlowych występów [m.in. półfinał Rolanda Garrosa i ósme miejsce w rankingu ATP], jest bardzo niewygodnym rywalem, bo gra lewą ręką, z bardzo dobrą rotacją. Potrafi świetnie grać przy siatce, jest wszechstronny i doświadczony - charakteryzuje 32-letniego Austriaka Szymanik. - Mecz powinien być ciekawy, na korcie spotkają się dwa różne style - techniczny Melzera i bardziej siłowy Janowicza. Ale cokolwiek by mówić, to Jurek przy swoim nastawieniu, potężnych serwisach i bardzo dobrych returnach powinien sobie poradzić. Zdecydowanie stawiam na Jurka - mówi kapitan reprezentacji.

Jeśli Kubot i Janowicz wygrają swoje najbliższe spotkania, zmierzą się w meczu, w którym teoretycznie mieli zagrać Roger Federer z Rafaelem Nadalem. - Jeżeli mielibyśmy polski ćwierćfinał, a wierzę, że będziemy mieli, to pięknie podkreślone zostanie, że to najlepszy wielkoszlemowy występ naszych tenisistów w historii. Jeśli ktoś jeszcze kilka dni temu pomarzyłby o polskim ćwierćfinale w takim turnieju, to wszyscy wokół pukaliby się w głowy. Na dziś Kubot i Janowicz są w takiej formie, że mamy pełne prawo spodziewać się ich pojedynku. Ale rozmawiać o szansach każdego z nich w takim meczu będziemy dopiero wtedy, gdy będziemy pewni, że do niego dojdzie - kończy Szymanik.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS , na Androida i Windows Phone

Więcej o: