Wojciech Fibak: Gdyby nie Nadal, Federer miałby 20 Szlemów

W finale Roland Garros Rafael Nadal pokonał Rogera Federera 7:5, 7:6 (7-3), 5:7, 6:1. - - Federer ma kompleks Nadala. Koncentracja Hiszpana, jego wola walki połączona z szybkością, z wytrzymałością i mentalną siłą sprawiają, że umie dominować nad Szwajcarem - komentuje finał, Wojciech Fibak, były znakomity polski tenisista.

Jakub Ciastoń: Federer zaczął fantastycznie, ale zgasł. Dlaczego?

Wojciech Fibak , najlepszy były polski tenisista: - Federer ma kompleks Nadala. Koncentracja Hiszpana, jego wola walki połączona z szybkością, z wytrzymałością i mentalną siłą sprawiają, że umie dominować nad Szwajcarem. Nie licząc dwóch bardzo nietypowych turniejów w Hamburgu i Madrycie, Federer nie umiał nigdy wygrywać z Nadalem ważnych punktów na czerwonej mączce. Jeśli w tym finale zrobilibyśmy statystykę 20 kluczowych punktów, to okazałoby się pewnie, że 17 z nich wygrał Nadal. Myślę, że nawet gdyby Federer nie wyrzucił na pięciocentymetrowy aut tego dropszota przy setbolu na 6:2 w pierwszym secie, to Nadal wygrałby mecz. Pewnie w pięciu setach, ale w końcu by zwyciężył.

Wydawało się, że Federer jest w tym roku mocniejszy, a Hiszpan słabszy, a skończyło się jak zwykle. Dlaczego na kortach ziemnych Nadal sprawia Szwajcarowi tyle problemu?

- Federer jest wielki, prawdopodobnie jest tenisistą wszech czasów, ale w tenisie jest tak, że grasz, jak przeciwnik pozwala. Kiedyś wszyscy narzekali, że "akurat z Connorsem mieli zły dzień". A to nie był zły dzień, tylko Connors był świetny. Na czerwonej mączce nie ma lepszego tenisisty niż Rafael Nadal.

Weźmy np. serwis Federera, który był tak skuteczny w półfinale z Djokoviciem. Dlaczego teraz nie był? Bo Nadal ze swoją szybkością i świetną defensywą może sobie pozwolić na stanie kilka metrów za linią końcową. Czeka, przebija return za siatkę i gra dalej. Djoković tych serwisów by nigdy nie odebrał.

Nadal zawsze atakuje też bekhend Federera.

- Zawsze robi to także w najważniejszych momentach meczu. Federer gra jedną ręką, robi to zresztą genialnie, chyba nawet Rod Laver i Henri Leconte nie mieli tak pięknego jednoręcznego bekhendu. Ale niech pan spróbuje kontrować jednoręcznym bekhendem tak wysokie piłki jak zagrywa forhendem Nadal! Roger próbuje, uderza mocno, czasem podcina, ale za często się myli. Atakującym tenisistom z jednoręcznym - a częściej jednak mniej stabilnym - bekhendem bardzo trudno jest pokonać Rolanda Garrosa, bo prędzej czy później trafią na kogoś, kto będzie grał "pod górę". Poza Federerem w ostatnich latach udało się tylko Yannickowi Noahowi i Adriano Panatcie. McEnroe, Sampras, Becker, Edberg - to są tylko niektóre jednoręczne bekhendy, które nie wygrały nigdy w Paryżu.

Gdyby nie było Nadala...

- Federer miałby dziś 20 lub 21 Wielkich Szlemów, bo przecież przegrywał z Hiszpanem w Paryżu cztery razy w finałach i raz w półfinale. Nie podoba mi się krytykowanie Federera za słabą odporność psychiczną. Roger jest genialnym tenisistą na czerwonej mączce, wychował się na tej nawierzchni, ma fantastyczne czucie piłki i kondycję. Ale ma też pecha, bo gra w tym samym czasie co Rafael Nadal. Myślę, że Roger na koniec dnia się jednak w niedzielę uśmiechnął. To był bowiem w jego wykonaniu świetny turniej, a mecz z Djokoviciem przejdzie do historii.

Hiszpan wyrównał rekord Borga. Jak by pan ich porównał?

- Postawiłbym ich na równi. Obaj genialni w defensywie, ze świetną obroną, kryciem kortu. Umieli wydobywać się z niebywałych problemów. Byli niemal tacy sami.

Już za dwa tygodnie Wimbledon. Kto będzie faworytem?

- Federer. Trawa to jego nawierzchnia. Ze swoim ofensywnym tenisem będzie mu się tam grało z wielką przyjemnością. Przychodzą za to cięższe chwile dla Djokovicia. Myślę, że jest kilkunastu tenisistów, którzy mogą go na trawie zaskoczyć. Rafael Nadal też może mieć w tym roku trudniej.

Jest tylko jeden król w Paryżu - Rafael Nadal wygrywa Roland Garros ?